Czasami rozwija się na początku związku, a później utrwala się. W innych przypadkach do utrwalenia relacji i czerpania z nich korzyści potrzebny jest czas, spontaniczność i cierpliwość. Oto kilka sposobów budowania zaufania w związku. 1. Wzajemność, równowaga między dawaniem a otrzymywaniem. Wzajemność idzie w parze z zaufaniem.
Ofeminin. Miłość. Związek. 15 znaków świadczących o tym, że zachowałaś niezależność w związku. Jeśli poniżej znajdziesz opis swojej osoby, oznacza to, że nie jesteś kobietą-bluszczem, która całe swoje życie uzależnia od partnera i nie byłaby w stanie bez niego funkcjonować. To znak, że udało ci się zachować
Szczerość w związkach: plusy i minusy. W relacjach partnerskich szczerość odgrywa kluczową rolę. Jest to fundament, na którym buduje się zaufanie i bliskość między partnerami. Jednak, jak w każdej sytuacji, istnieją zarówno plusy, jak i minusy związane z byciem szczerym w związku.
Zaufanie jest drogą do kreowania bezpiecznej wizji wspólnego świata. Człowiek, który nie potrafi zaufać swojemu partnerowi w związku będzie niewolnikiem własnych obaw. Aby całkowicie wyzbyć się lęku przed utratą drugiej osoby, a tym samym prawdziwie jej zaufać, potrzebny jest pełne zrozumienie samego siebie.
Adam Bielecki wraz z Mariuszem Hatałą i przy wsparciu Szerpów uratowali w Himalajach poszukiwanego Anuraga Maloo. Wspinacz z Indii po trzech dniach od zaginięcia został znaleziony w szczelinie na Annapurnie. Minęło pół roku od tamtych wydarzeń, a Anurag powoli wraca do zdrowia. Bielecki w Dzień Dobry TVN opowiedział o szczegółach
Zaufanie - statystyki. Z badań CBOS prowadzonych nad zaufaniem w sferze prywatnej (2014) wynika, iż zaufanie najsilniejsze jest w relacjach rodzinnych. Statystyki mówią, iż Polacy w zdecydowanej większości ufają swojej najbliższej rodzinie (97%), a także znajomym (91%) oraz dalszym krewnym (87%).
. ©ricardoferrando/Fotolia Oznaki obustronnego zaufania w związku to otwarte mówienie wprost, obdarzanie się zaufaniem, odpowiedzialne dotrzymywanie obietnic, okazywanie szacunku, lojalność, słuchanie ze rozumieniem, szanowanie prawa do prywatności, naprawianie krzywd. Oznaki obustronnego zaufania w związku to otwarte mówienie wprost, obdarzanie się zaufaniem, odpowiedzialne dotrzymywanie obietnic, okazywanie szacunku, lojalność, słuchanie ze rozumieniem, szanowanie prawa do prywatności, naprawianie krzywd. Zaufanie w związku jest kluczem do satysfakcjonującej relacji Otwarcie się na drugiego człowieka i zaufanie mu wymagają czasu i szczerej rozmowy. Szczególnie w wypadku, gdy masz świadomość, że możesz mieć z tym trudności. Trzeba wziąć odpowiedzialność za własne zachowanie i podejrzenia i nie wolno naciskać na ukochanego. Brak zaufania wynika z niskiego poczucia własnej wartości, negatywnych doświadczeń z płcią przeciwną, zranień. Wpływa na znaczne osłabienie więzi, na poczucie osaczenia i bycia poddawanemu ciągłej kontroli skutkuje brakiem chęci podporządkowania się zaborczemu partnerowi. Zaczynają się kłamstwa na temat spędzanego osobno czasu, atmosfera nieufności, zazdrość. Trzeba zastanowić się, co można zmienić i jak uatrakcyjnić związek, aby nie dotknął go kryzys, prowadzący do rozpadu. Poniżej przykłady zachowań pokazujących drugiej połówce, że można nam ufać: otwarte mówienie wprost – szczerość w relacjach; obdarzanie zaufaniem – gdy ktoś na to zasługuje; odpowiedzialne dotrzymywanie obietnic – pilnowanie zobowiązań; okazywanie szacunku i bycie lojalnym – uprzejmości, docenianie, nieobgadywanie; słuchanie i rozumienie – zanim się kogoś oceni; szanowanie prawa do prywatności – niesprawdzanie maili, telefonu, szuflady z bielizną, kieszeni spodni; naprawianie krzywd – jeśli się zawiniło, trzeba przeprosić, wyjaśnić niedopowiedzenia i odzyskać zaufanie. Jeśli będziemy zachowywać się w ten przejrzysty, godny prawdziwego zaufania sposób, partner nie będzie miał podstaw, aby nas o cokolwiek oskarżać. Poczuje się doceniony, kochany, decyzje będą podejmowane wspólnie, a więź będzie się wzmacniać. Jeżeli jednak będziemy kontrolowani, przesłuchiwani i wypytywani o każdą godzinę spędzoną osobno, niesprawiedliwe podejrzenia mogą okazać się nie do wytrzymania i będzie to prosta droga do końca związku. Kasia gotuje z sałatka z dyni Konflikt w przyjaźni jest naturalny. Sprawdź, jak pogodzić się z przyjaciółką. Rodzina to najważniejsza grupa społeczna. Zobacz, jak utrzymać dobre relacje w rodzinie. Masz kłopoty zawodowe? Dowiedz się, jak rozwiązywać konflikty w pracy. ©Rido/Fotolia Zaufanie, szczerość i komunikacja – najważniejsze w związku Budowanie satysfakcjonującego związku nie jest proste. Wymaga ciągłej pracy, bycia uważnym na drugą osobę i troszczenia się o relację. Co jest najważniejsze w związku i o co zadbać w pierwszej kolejności, żeby budować wspólnie szczęście? Budowanie satysfakcjonującego związku nie jest proste. Wymaga ciągłej pracy, bycia uważnym na drugą osobę i troszczenia się o relację. Co jest najważniejsze w związku i o co zadbać w pierwszej kolejności, żeby budować wspólnie szczęście? Co jest najważniejsze w związku? Portal Your Life Your Voice przeprowadził badanie ankietowe (więcej: ) i zadał prawie 1000 osobom pytanie o to, co jest najważniejsze w związku. Internauci mogli wybrać tylko jedną odpowiedź i według nich najistotniejsze są: 1. Szczerość – 45% ankietowanych, 2. Szacunek – 40%, 3. Podobne zainteresowanie – 4%, 4. Poczucie humoru – 3,8%, 5. Wygląd – 1,5% . Po pierwsze – zaufanie i szczerość Zaufanie jest prawdopodobnie najważniejszym wyznacznikiem jakości związku . Bez niego trudno budować cokolwiek – mieć wspólne plany, marzenia, dzielić chwile dobre i złe. Niektórzy nie mają problemu z tym, żeby zaufać drugiej osobie, innym nie przychodzi to tak łatwo i potrzebują czasu. Niezależnie od tego, jak długo to zajmuje, najważniejsze w związku jest to, by nie dawać drugiej osobie powodu do tego, by zaufanie to straciła . Na zaufaniu bowiem będą opierały się wszystkie inne czynniki, które decydują o tym, czy związek jest szczęśliwy, czy też trzeba nad nim popracować. Podstawą do budowania zaufania jest właśnie szczerość, którą ankietowani postawili na pierwszym miejscu. Po drugie – komunikacja pełna szacunku Zadaj sobie pytanie o to, w jaki sposób się ze sobą komunikujecie – czy używacie ironii i sarkazmu, pod którym skrywa się gniew i żal? A może rozmawiacie zbyt rzadko i tylko na błahe, codzienne tematy? Kiedy ostatni raz użyliście zdrobnienia, zwracając się do siebie? Otwarte wyrażanie swoich myśli jest kluczowe, by po prostu wiedzieć,... © Kaspars Grinvalds/ 12 sposobów jak zrujnować randkę Istnieje mnóstwo poradników na temat tego, jak powinna przebiegać pierwsza randka i na czym polega udany flirt. Jest jednak sporo punktów, o których trzeba pamiętać jako zakazanych – jeśli chcesz wywrzeć dobre wrażenie na swojej randce, nigdy tego nie rób. Istnieje mnóstwo poradników na temat tego, jak powinna przebiegać pierwsza randka i na czym polega udany flirt. Jest jednak sporo punktów, o których trzeba pamiętać jako zakazanych – jeśli chcesz wywrzeć dobre wrażenie na swojej randce, nigdy tego nie rób. 1. Spóźnianie się – to fatalne wejście i gwarantuje, że druga osoba zaczyna być poirytowana. Nie wie, czy powinna już pisać smsa, dopominać się o spotkanie, a może to jej wina i pomyliła lokale? Tyle stresu już na początku. Jeśli naprawdę nie możesz uniknąć spóźnienia, uprzedź o tym czekającą na ciebie osobę i bardzo, bardzo ją przeproś. 2. Nieuprzejmość wobec kelnera – nic tak nie świadczy o nerwowości i drażliwości jak nieuprzejme traktowanie kelnera. Jeśli faktycznie jest tak tragiczny, powiedz, co według ciebie jest nie do zaakceptowania , ale powstrzymaj się od bycia niegrzecznym. 3. Niezadawanie pytań – pytania świadczą o zaangażowaniu. Jeśli nie pytasz o nic drugiej osoby, będzie myślała, że nie jest dla ciebie interesująca i… sama też szybko straci zainteresowanie. Jeśli nie zadajesz pytań, bo cechuje cię nieśmiałość, przygotuj sobie wcześniej listę. 4. Historia medyczna – pierwsza randka to nie jest dobry moment na to, by opowiadać o swoich problemach skórnych, wrzodach czy kolonoskopii. Na pewno trudno prowadzić flirt wokół takich tematów. Zostaw to na późniejsze spotkania. Chyba, że przychodzisz z zagipsowaną ręką – wtedy pewnie druga osoba sama o nią zapyta. 5. Mówienie o byłych – jeśli druga osoba nie zapytała cię wprost, nie prowadź monologów o byłym chłopaku czy dziewczynie. W przeciwnym razie sprawisz wrażenie osoby, która jeszcze nie ruszyła dalej po poprzednim związku. Gdy to pytanie padnie, też się nie rozwódź nad tym – delikatnie i grzecznie zmień temat. 6. Złe maniery przy... Do kiedy będziemy musieli nosić maseczki ochronne? Wiemy, jaka jest oficjalna wersja! Maseczki ochronne będą obowiązkowe jeszcze przez rok? To możliwe? W całej Polsce od 16 kwietnia obowiązuje nakaz zakrywania nosa i ust w przestrzeni publicznej, aby minimalizować ryzyko zakażenia koronawirusem . Można to robić za pomocą maseczki ochronnej jednorazowej, wielorazowej, szalika lub chustki. Osoby z chorobami płuc i dzieci do 4. roku życia są zwolnione z tego obowiązku. Jednak coraz wyższe temperatury sprawiają, że noszenie maseczki ochronnej jest mniej komfortowe. Czy jest szansa, że w najbliższym czasie nakaz zakrywania nosa i ust w miejscach publicznych zostanie zmieniony? Jakie są prognozy? Do kiedy będziemy musieli nosić maseczki ochronne? Minister zdrowia, Łukasz Szumowski po wprowadzeniu obostrzeń w Polsce w związku z pandemią koronawirusa poinformował, że trzeba przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości i stosować się do tzw. zasady trzech "I": Izolacja: zasłanianie ust i nosa, bezpieczny dystans, dyscyplina społeczna w relacjach z innymi ludźmi Identyfikacja: wykorzystanie aplikacji, które umożliwią ustalenie kontaktów osób zakażonych Informatyzacja: wykorzystanie w jak największym stopniu możliwości pracy zdalnej. Podczas kolejnej konferencji Łukasz Szumowski na pytanie dziennikarza, do kiedy trzeba będzie nosić maseczki odpowiedział wprost: "aż będzie szczepionka" . To oznacza, że maseczki mogą stać się naszą codziennością nie tylko przez najbliższe miesiące, ale nawet przez rok. Jak wiadomo eksperci prognozują, że szczepionka na koronawirusa najprawdopodobniej powstanie dopiero w połowie 2021 roku. Oznacza to tylko jedno, maseczki będą obowiązkowe jeszcze przez najbliższy czas. Jednak w sieci pojawia się coraz więcej patentów na to, jak nosić maseczkę, aby było to komfortowe, szczególnie dla osób noszących okulary czy mających problemy z oddychaniem w maseczce. Zobacz także : Restauracje... Małgorzata Rozenek-Majdan Ślub od pierwszego wejrzenia Trendy w koloryzacji włosów na wiosnę i lato 2022. Te odcienie robią mocne wrażenie Dopamine dressing to najgorętszy trend sezonu. Obłędną koszulę w stylu Małgorzaty Rozenek-Majdan kupisz w Sinsay za 39,99 Klaudia Halejcio w najmodniejszych spodniach tego lata. Podobne kupisz w Sinsay za 35 zł Urszula Jagłowska-Jędrejek Anna Lewandowska w modnym swetrze ponad tysiąc złotych. W Sinsay kupisz podobny za 50 złotych! Aleksandra Skwarczyńska-Bergiel Najmodniejsze buty na wiosenno-letni sezon. Te modele ma w szafie każda it-girl
Powszechnośćzwiązków uczuciowych wśród młodzieżyszkolnej skłania do tego, aby przyjrzeć się tym relacjom. Badanych spytano o to, co ich zdaniem powinno łączyć chłopaka i dziewczynę, którzy chodzą z sobą28, oraz co uważają za najważniejsze w związkudwojga młodych które uzyskano natak sformułowane pytania otwarte, pogrupowano i w rezultacie otrzymano kilka głównych kategorii, w świetle których wiadomo, że dorastających, którzy chodzą zsobą, powinny łączyć: miłość (54,6%); przyjaźń, zaufanie (50,8%); podobieństwa i różnice, zgoda, poziom dojrzałości i inne (31,1%); poglądy, zainteresowania (19,6%); seks (4,3%). Czymś najważniejszym natomiast w związku dwojga młodych ludzi są: wierność, szczerość, zaufanie (46,6%);miłość (33,1%); troska, pomoc i inne (23,4%); zrozumienie (21,4%); przyjaźń (12,3%); seks(2,3%); wspólne zainteresowania (1,4%). Przeszło połowa respondentów (54,6%) uważa, że chodzącąz sobą parę powinna łączyć miłość. Najczęściej wymienianejest przez ankietowanych samo pojęcie „mi łość”, dlatego nie wiadomo, jakbadani go rozumieją. Czy fenomen, o którym myślą, marysy miłości romantycznej czy miłości przyjacielskiej, a może jest to miłość ero tyczna? Czy nie jest totylko zwykłyslogan,wpisanydo rubrykiwkwestionariuszu bez większego namysłu? Analizując odpowiedzi badanych w tymzakresie, możemy odnaleźć niewieleprze słanekdotego, by pokusić się o próbę odczytania: jak młodzież rozumie miłość. We dług siedemnastoletniej uczennicy krakowskiego liceum, chłopca i dziewczynę, którzy chodzą z sobą, powinna łączyć: „bliska więź, jakieś uczucie, może miłość (szalona, «nastoletnia»)”. Przeżyć szaloną „nastoletnią” miłość może znaczyć ni mniej, ni wię cej,jakprzeżyć wielką Rougemont piszę: „Namiętność jest zawsze przygodą. Jest tym, comożezmienić życie, wzbogacić je niespo dzianką, ryzykiem, gwałtowną i miłą radością”30. Namiętność, uznana przezRoberta J. Stembergaza jedenz zasadniczychskładni kówmiłości31, stanowi układ emocji pozytywnych (radość, pożądanie, zachwyt, wzru szenie)orazemocji negatywnych (zazdrość, niepokój, tęsknota, ból). Sama dynamika namiętności w rozwoju związku miłosnego międzykobietą a mężczyzną jest drama tyczna - równie szybko rośnie, jak imaleje. Jakkolwiekważnymelementemnamiętno ści są pragnienia erotyczne, to nie można jej utożsamiać jedynie z potrzebą seksualną. „W przeciwieństwie do samej potrzeby seksualnej, zdolność do przeżywania miłosnej na miętności jest w pewnym stopniu darem kultury, nie zaśjedynienatury” - piszęBogdanWojciszke32. 32 B. Wojciszke, Psychologia..., s. 12. 33 Tamże. 34 Według D. de Rougemonta, datanarodzin miłości -namiętności przypada na początek XII wieku. Miłośćta nosi nazwę: miłość dwoma, cortezia — zakochani byli złączeni sekretem, cierpliwością, umiarko waniem. Zob. D. de Rougemont, tamże,s. 62-63. Jednocześnie autor stawiatezę, żeTristana i Izoldę „na leżyrozpatrywać nie jako dzieło literackie, leczjako schemat związków mężczyzny z kobietą w danej społecznej sytuacji historycznej: w elicie dworskiej,przenikniętej duchemrycerskim,w. XII i XIII”. Tam że, s. 15. 35 Zob. K. Pospiszyl,Tristan i...,s. 66-68;R. Dyoniziak, Postacie miłości, Kraków 1995, s. 30-36; B. Wojciszke, Psychologia..., s. 47—48;K. Starczewska, Wzory...,s. 216. 36E. Jundziłł,Rola...,s. 26-27. 371. Obuchowska, Psychologiczneaspekty...,s. 156. Warunkiem przeżycia owej miłosnej namiętności jest - jak dalej konstatujeautor - „wychowanie w kulturze wyznającej ideał miłości romantycznej”33. Wzorzec miłości romantycznej ukształtował się pod wpływem: koncepcji miłości wyrażanej przez po ezję prowansalską (która zyskała mianomiłości dworskiej), a opiewanej przeztrubadu róww XIIwieku,kodeksu miłości rycerskiejoraz mitu o Tristanie i Izoldzie34. Miłość romantyczna pełna jestniespełnienia, tęsknoty, cierpienia, marzeń o osiągnięciuJed ności absolutnej”;jest miłością czystą, niejednokrotnie fatalną, prowadzącą dotragedii. Przed kochankami piętrzą się przeszkody, począwszy od innego statusu społecznego, a skończywszy na fatum (szczególnie w dziewiętnastowiecznych koncepcjach miłości romantycznej)35. Czy nie należy uznać, że pojęcie miłości romantycznej zdewaluowało się dzisiaj? Romantyczne może byćspotkaniedwojga przy zachodzie słońca wnadmorskim kuror cie, kolacja przy świecach, romantyzm przypisywany jest chłopcu, gdy przyniesie dziewczyniebukiet polnych kwiatów. Zdawać by się mogło, że z dawnej miłości ro mantycznej pozostały jedynie takie elementy, jak: tęsknota zaukochaną osobą, cierpie nie przy doświadczanymjej braku, przypisywanie szczególnej wagi wszelkim niespo dziewanym okolicznościom związanym z relacją między dwojgiem. Miłość, o jakiej piszę część respondentów, nosi w sobie znamiona miłości romantycznej, z tym że w obecnym jej wyrazie. Świadczy o tym chociażby wypowiedź pełnoletniego ucznia TechnikumSamochodowego zMielca: „Jeśli jedna osobatęskni za drugą, brakuje jej obecności partnera”. Miłość jako warunek chodzenia wymieniana jest często przez respondentów jed nym tchem, razem z przyjaźnią zaufaniem, zrozumieniem, tolerancją byciem „na dobre i na złe”. Jakwynika z badańElżbietyJundziłł, takie rozumienie miłości bliskie jest także osobom dorosłym, które utożsamiają ją zezrozumieniem, oddaniem, szczę ściem,przyjaźnią36. Mimo żeprzyjaźń i miłość uznawane sąza dojrzałe formy uczuć37, to jednak przy jaźń pomiędzy osobami płci przeciwnej bywa (choć nie jest to regułą) wstępnym eta pem miłości. Duża częstotliwość kontaktów, niejako uczestniczenie w życiu przyja cielapozwala na jegobliskie poznanie, rodzi życzliwośćizrozumienie. Od przyjaciela oczekuje się autentycznego sposobu bycia, otwartości, empatycznego zrozumienia, pomocy i poparcia, akceptacji, uznania, podziwu, a także podobieństwa postaw38. Te wszystkie wartości mogątworzyć klimat dla rozwijającej się miłości. Wielu respon dentów podkreśla dynamikęmłodzieńczychrelacji erotycznych: 38 L. Niebrzydowski, E. Płaszczyński, Przyjaźń i otwartość w stosunkach międzyludzkich, Warszawa 1989, A. Jaczewski,Rozwój..., - „Na początku [powinna łączyć chłopaka i dziewczynę- przyp. przyjaźńi pewien po ciąg dosiebie, w trakcie rozwoju związkudochodzi miłość” (dziewczyna, 16 lat, LO, Kraków); - „Jak już mówiłam wcześniej - przyjaźń, a także sympatia. Coś, co sprawia radość, szczę ście. Nicna przymus. Miłość (bez seksu), koleżeństwo” (dziewczyna, 14 lat, SP, Proszowice, czyta „Popcorn” i „Dziewczynę”); - „Dziewczynę i chłopaka, którzy chodzą z sobą powinny łączyć wspólnezainteresowania,na początkuprzyjaźń isympatia i jeżeli jest to możliwe- miłość” (chłopak, 18 lat,III kl. technikum, Mielec, czytelnik „Brava”, „Popcornu”); - „Wspólne zainteresowania, przyjaźń (a najlepiej miłość)” (chłopiec, 17 lat, LO, Kraków). Inni badani, pisząc o rozwoju związku dziewczyny i chłopaka według schematu: sympatia, przyjaźń, miłość, dodają kolejnyetap- współżycieseksualne: - „Napierwszym miejscu powinna być przyjaźń, przeradzającasię w miłość oraz stosunki intymne”(chłopak, 17 lat, ZSZ,Brzączowice, ogląda„Wamp”); - „Gdyparachodzi zsobąjuż kilkalat i wie, że łączyichmiłość,tona pewno zaczną współ żyć z sobą”(dziewczyna, 17 lat, ZSR, Dobczyce, czytelniczka „Brava Girl” i „Dziewczyny”); - „Przyjaźń, nierzadko miłość, współżycieseksualne” (chłopiec, 17 lat, LO,Teresin, czyta „Popcorn” i„Bravo”,współżyjącyod niedawna). Mimo że dorastająca młodzież przeżywa niejednokrotnie długotrwałe miłości pla-toniczne, to, jak piszę I. Obuchowska: „Uczucie miłości prowadzi najczęściej do kontaktów seksualnych (jest to typowy dlawieku dorastania kierunek)”39. W zasadzie, jak wynika z odpowiedzi respondentów, granica między przyjaźnią a miłością w związkach nastolatków jest dość płynnai nie można tych dwóch stanów wyraźnierozdzielić. U dorastającej młodzieży niezmiernie silnie wykwita potrzeba dzielenia się rado ściami i smutkami swojego życia, którą najczęściej zaspokaja „bratnia dusza” - chło paklub dziewczyna (przyjaciel - sympatia). Temu człowiekowi można wiele wyznać, jeśli się mu ufa; można liczyć, iż pomoże w kłopotach czy samą swojąobecnością sprawi, że życie będzie piękniejsze i lżejsze. Specyfikaniezwykle intensywnych i ży wych przeżyć emocjonalnychnastolatków związanajest z dużą impulsywnością dora stających, skłonnością do bezkompromisowości i krytycyzmu oraz wiarą w ideały. Zdaniem L. Niebrzydowskiego i E. Płaszczyńskiego, wewnętrzna potrzeba wypowie dzenia się orazoczekiwanie na pomoc sągłównymi motywamiotwartości w tym wie ku40 para znajduje wspólny język,posiada podobnepoglądy i zainteresowania, to wydaje się,że łączy tych ludzi bardzo wiele. Potwierdzeniem tego sąnastępujące wy powiedzi ankietowanych: 40L. Niebrzydowski, E. Płaszczyński,Przyjaźń i..., s. 125. 41 S. Gerstmann, Rozwój..., s. 219. 42Z. Nęcki, Atrakcyjność wzajemna, Warszawa 1996, 43 Cyt. za: B. Wojciszke, Psychologia..., s. 95. Mimo że wspomniane reguły łączenia się ludzi w związki dotyczą osób dorosłych, wśród nastolatków także po częścione funkcjonują. 44 Tamże. - „Moimzdaniem,powinna ich łączyć przyjaźń,wszystkie sekrety, które mają, poznawaćsię jak najbliżejz każdej strony” (chłopak, 17 lat,ZSZ,Pamięcice); - „Uważam, że powinni sobie przede wszystkim wzajemnie ufać,mieć wspólnyjęzyk, zainte resowania, powinni być również na jednakowym poziomie dojrzałości emocjonalnej i psychicz nej” (dziewczyna, 17 lat, technikum, Brzezie,współżyjąca). Wiadomo, że dla dorastających źródłem przyjemności są dobrze układające się kontakty zinnymi ludźmi - płynąca z nich radość daje podstawę do optymistycznego oceniania siebie i przyszłości. Szczególna przyjemność towarzyszy relacjom dziew czyna- chłopak, ale bynajmniej nie jest ona rozpatrywana przez większość badanych jedynie jako satysfakcjazmysłowa - „napewno nie zadowolenie w postaci pieszczot - powinno łączyć chodzącą z sobą parę - ale też psychika” - uważa siedemnastoletni uczeńtechnikumrolniczego. Podczas gdy większość badanych opowiada sięzapodobieństwem poglądów i za interesowań u osóbchodzących z sobą pojawiająsię też głosy wskazujące wzajemne różnice jako najlepsze spoiwazwiązku: - „Nieuważam, bydobrą rzecząłączącą chłopcai dziewczynębyły zainteresowania (wspól ne). Tobyłoby raczejnudne, janaswoimprzykładzie mogęstwierdzić, że «+» i «-» to najlepsze rozwiązanie”(dziewczyna, 16 lat, LO, NowaHuta); - „Różnica charakterów” (chłopak, 17 lat,LO, NowySącz). Zdaniem Zbigniewa Nęckiego, większe powodzenie związku gwarantuje podobień stwo partnerów -,Jeśli przyciągają się różnice, totylko na swoje nieszczęście”42. Za gadnienie jest tak istotne, że poświęcono mu wiele lat badawczych poszukiwań. Oka zuje się, że dobórpartnerówna zasadzie homogamii,według założenia,iżpodobieństwo daje większą szansę na trwały i udany związek, znajduje swe potwierdzenie jedynie wodniesieniu do niewielu zmiennych, takich jak: wiek, wykształcenie, pochodzenie społeczne, fizyczna atrakcyjnośćpartnerów i -w niewielkim zakresie - podobieństwo pod względem cech osobowości43. I choć na podstawie obserwacji życia codziennego wiele osóbuważa, że tym,cowarunkuje powodzenie, np. małżeństwą jest tzw. uzupeł nianie się, czyli komplementarność cech partnerów,to zdaniem B. Wojciszke: „(...) oudanymzwiązkudecyduje to, copartnerzy w nim robią, a nie to,jacy są w sensie posia dania jakichś trwałychcech osobowości”44. Sam startdo głębokiej relacji z osobą płci przeciwnej,niejako startdo miłości jest różny u dziewcząt i chłopców. Podczas gdy dziewczęta posiadająrozwinięte potrzeby psychiczne: zwłaszcza bliskiego kontaktu, aprobaty, bezpieczeństwa, chłopcy silnie przeżywają potrzebę seksualną45, co częściowo uzasadniają otrzymane wyniki. Prze szło 3/5 dziewcząt uważa, że „chodzącą z sobą” parę powinnałączyć przyjaźń i wza jemnezaufanie-te czynniki były najczęściej wymieniane przezdziewczęta(tab. 15). 45 Z. Lew-Starowicz, Współżycieseksualne jako wyraz miłości [w:] M. Grzywak-Kaczyńska (red.), Erotyka w aspekcie zdrowia psychicznego, Warszawa 1977, Z badań J. Kurzępy wynika,że wiek szesnastu lat stanowipewien przełomw pobudliwościseksual nej nastolatkówijest „okresem szczególnej intensywnościdoznań seksualnych”. Zob. J. Kurzępa, Zagro-ż°na...,s. 123, 119. Tabela 15. Wartości, które powinny łączyć parę, a płeć badanych (N = 800) Co, Twoim zdaniem, powinno łączyć chłopaka idziewczynę, którzy chodzą z sobą? Płeć Chłopcy Dziewczęta % % Miłość 244 57,7 193 51,2 Przyjaźń,zaufanie 167 39,5 239 63,4 Współżycie seksualne 29 6,9 5 1,3 Poglądy,zainteresowania 74 17,5 83 22,0 Podobieństwa, zgoda i inne 117 27,7 132 35,0 Brakodpowiedzi 10 2,4 1 0,3 Dane nie sumują siędo100% Na pierwszej pozycji,jeśli idzie o wybory dokonywane przez chłopców, znalazła się natomiastmiłość(57,7%), zaś kategoria „przyjaźń i zaufanie” na drugim miejscu(39,5%), zupełnie odwrotnie niż w odpowiedziach dziewcząt. Chłopcy pięć razy częściej niż dziewczętamówią o seksie jako o czymś, co powinnołączyć chodzącą z sobąparę,jed nakżeopiniataka jest udziałemniewielkiegoodsetkaankietowanych(6,9%wobec 1,3%). Okazuje się, że wiek badanych nie stanowi kryterium, którew wyraźny sposóbróż nicowałoby poglądy respondentów na specyfikę młodzieńczych relacji erotycznych. Podczas gdy 2/3 (66,7%)najstarszychankietowanych - dziewiętnastolatkówi przeszło połowa (58,5%) najmłodszych - trzynastolatków uważa, że chodzących z sobądziew czynę i chłopaka powinnałączyć miłość, toczternastolatkowie najrzadziej wskazują tę kategorię(49,5%). W grupietych, którzynajczęściej deklarują, żeparę powinno łączyć współżycie seksualne,znajduje się 8,7% (10 osób) szesnastolatków46 oraz 1/3 (zaled wie 2 osoby) dziewiętnastolatków. Najrzadziej odpowiadają w ten sposób najmłodsi respondenci - trzynasto- i piętnastolatki (po jednej osobie - 2,5%; czternastolatki nie wybierają tej kategorii). Z kolei osoby szesnastoletnie najczęściej, w odniesieniu do pozostałych badanych (27,8% wobec 14,6% - trzynastolatki), uważają, że wspólne poglądy i zainteresowaniapowinny być udziałem sympatyzującej z sobą pary. Zdaniem co czwartego ucznia liceum (25,1%) i technikum (24%), spełnienie wa runku wspólnoty poglądów i zainteresowań powinno być ważnym wskaźnikiem dla chodzących z sobą. Fakt, iż najrzadziej o tym „łączniku” mówią uczniowie ZSZ (12,3%), pozwala przypuszczać, że wspólne poglądy i zainteresowania są istotne dla młodzieży uczącej się dłużej i w szkołach o wyższym poziomie, a co za tym idzie - lepiej wykształconej (tab. 16). Tabela 16. Wartości, które powinny łączyć parę, a typ szkoły (N = 800) Co, Twoim zdaniem,powinno łączyć chłopakai dziewczynę, którzy chodzą zsobą? Typ szkoły SP ZSZ LO Technikum % % % % Miłość 100 52,1 126 61,8 108 53,2 103 51,5 Przyjaźń,zaufanie 94 49,0 93 45,6 124 61,1 94 47,0 Współżycie seksualne 2 1,0 9 4,4 16 7,9 7 3,5 Poglądy,zainteresowania 33 17,2 25 12,3 51 25,1 48 24,0 Podobieństwa,zgoda iinne 48 25,0 64 31,4 63 31,0 73 36,5 Brak odpowiedzi 7 3,6 3 1,5 1 0,5 - -* Dane niesumująsię do 100% Dlalicealistów nieodzowne jest istnienie przyjaźni i zaufania między chodzącymi z sobą dziewczyną ichłopakiem (61,1%). Co ciekawe,uczniowie LO także najczęściej (wodniesieniudo uczących się w pozostałychtypach szkół) odpowiadali, że parę na stolatków
Trzy lata temu poznałam chłopaka. Po pół roku zostaliśmy parą. Wcześniej miał dziewczynę, z którą się rozstał. Na początku nie dawała mu spokoju, zadręczała esemesami. On odpisywał, mówiąc mi, że ma dość tej sytuacji. Przestał to robić. Ale ona nie dawała mu spokoju. Zażądała od niego pieniędzy, które straciła, będąc z nim 5 lat w związku. W międzyczasie wymyśliła, że jest śmiertelnie chora. Zapłacił jej część pieniędzy, lecz za pół roku upomniała się o pozostałą część. Podobno mu groziła, że pojedzie do Jego rodziców, przyjdzie do pracy i zrobi mu awanturę. Zapłacił resztę. I do września tego roku utrzymywał, że dała spokój, nie pisze, nie dzwoni. We wrześniu przejrzałam jego telefon, w połączeniach był numer - który podejrzewałam, że może być jej. Zapytałam go czy się odzywała - powiedział, że nie. Stwierdziłam, że musiało mi się coś przewidzieć. Po tygodniu sprawdziłam znowu, były esemesy - bardzo miłe, co słychać i w ogóle. Zadzwoniłam pod ten numer, by się upewnić czy to ona - ona. Przytoczyłam mu treść ich esemesów. Przyznał się, że trwa to od 2 tygodni. (W ciągu tego roku zmienił numer telefonu - i ona pisała na ten nowy numer). Ona zaczęła go męczyć esemesami co słychać, a on dla świętego spokoju odpisywał, bo chciał mi zrobić na złość, bo podejrzewał mnie o zdradę. Miał się za chwilę do wszystkiego przyznać i powiedzieć prawdę. Czy rozmawiali przez telefon? Tylko raz - na początku. I choć zauważyłam, że był jej numer w połączeniach wybranych dzień wcześniej - uwierzyłam mu (bo może przypadkiem się tam znalazł). Po 2 tyg. sprawdzam telefon - wszystko usunięte, nawet nie wiem jak, ale znalazłam historię połączeń i esemesów. A tam wszystkie połączenia wykonane od miesiąca i treść ich rozmów esemesowych. Nie tylko odpisywał, ale aktywnie interesował się co słychać u niej. Pisał czy może zadzwonić, i dzwonił. Rozmawiali po kilka minut dziennie, po kilka esemesów dziennie do siebie wysyłali. Rozmowa, mówię mu, że przeglądałam jego telefon i znalazłam wszystko i znam prawdę jak to było. On na początku z uśmiechem na twarzy mówi, że niemożliwe. Nawet daje mi telefon, bo myśli, że oszukuję go. A ja mu pokazuję historię i czytam esemesy. Już nie jest zadowolony, nie chce, bym mu czytała. Mówi, że już wszystko wiem, on się bał mi przyznać, nic do niej nie czuje, ona się nie liczy, liczę się tylko ja. Nie wie czemu to robił, trochę ze złości na mnie, trochę z innych powodów. No dobra, wybaczam, może rzeczywiście się bał, że go zostawię. A przy okazji złość na mnie jak ja mogłam mu tel. przejrzeć. 2 tyg temu pożycza mi samochód. A ja nie potrafię się oprzeć, by nie przeszukać go. W bagażniku znajduję rachunek telefoniczny z wyciągiem połączeń. Grudzień/styczeń ubiegłego roku. Te miesiące kiedy to miał być spokój, kiedy to miała się już nie odzywać. Połączenia, esemesy, rozmowy 40-minutowe, kilka esemesów dziennie. Mówię mu o tym. Znowu, jak ja mogłam mu przeglądać rzeczy. Wyprowadził się, choć to ja miałam zamiar to zrobić. Dzwonił, pisał, że kocha, że tylko ja i w ogóle. Po kilku dniach rozmowa. Wyjaśnienia. Ona mu wtedy nie dała spokoju, chciała więcej pieniędzy, straszyła, a że jego rodzice to starsi ludzie, nie mógł pozwolić, by zrobiła im krzywdę. No i niby pisał, prosił, przekonywał. Jakiś czas miał spokoju, no i odezwała się w sierpniu i on postanowił się jak najwięcej o niej dowiedzieć, by móc odpłacić jej się tym samym, stąd te esemesy i rozmowy. Za pierwszym razem uwierzyłam, choć nie do końca, za drugim też, choć nie do końca, po trzecim nie wiem co myśleć. A dlaczego? Bo kilka pytań nasuwa mi się do głowy. 1. Po co daje się osobie, która grozi, swój nowy numer telefonu? 2. Po co mówi się takiej osobie gdzie się pracuje? 3. Czemu się pisze w esemesach, że jest między nami kiepsko, pisze się co się robi itp? 4. Nie pisze się pożegnalnego esemesa w stylu: Jestem na siebie zły za całą tę sytuację. Ja mam taki mętlik w głowie, że nie wiem już co myśleć. Prawdopodobieństwo, że mnie oszukał kolejny raz jest bardzo duże, ale zawsze jest szansa, że powiedział prawdę. Gdy go pytam o rzeczy, które mi się wydają niespójne, to złości się, że znowu go pytam, czy ja nigdy nie skończę. A nie pytam go często. To było pierwszy raz od czasu, gdy to wyjaśniał mi. Ja nie wiem co robić. Nie mogę się poradzić bliskich, bo nie powinno się o problemach tak poważnych rozmawiać z osobami z zewnątrz, z tymi, które nas znają. Dlatego proszę o pomoc, co ja powinnam zrobić. Tak naprawdę to nie wierzę, że skończyły się te ich telefony. Korzysta teraz tylko i wyłącznie z telefonu służbowego, tam nie ma historii, więc jak skasuje, to raz na zawsze. W pracy ma jeszcze stacjonarny, więc jak chce ukryć, to zrobi to.
Budowanie satysfakcjonującego związku nie jest proste. Wymaga ciągłej pracy, bycia uważnym na drugą osobę i troszczenia się o relację. Co jest najważniejsze w związku i o co zadbać w pierwszej kolejności, żeby budować wspólnie szczęście? Budowanie satysfakcjonującego związku nie jest proste. Wymaga ciągłej pracy, bycia uważnym na drugą osobę i troszczenia się o relację. Co jest najważniejsze w związku i o co zadbać w pierwszej kolejności, żeby budować wspólnie szczęście? Co jest najważniejsze w związku? Portal Your Life Your Voice przeprowadził badanie ankietowe (więcej: i zadał prawie 1000 osobom pytanie o to, co jest najważniejsze w związku. Internauci mogli wybrać tylko jedną odpowiedź i według nich najistotniejsze są: Kasia gotuje z zupa solianka 1. Szczerość – 45% ankietowanych, 2. Szacunek – 40%, 3. Podobne zainteresowanie – 4%, 4. Poczucie humoru – 3,8%, 5. Wygląd – 1,5%. Po pierwsze – zaufanie i szczerość Zaufanie jest prawdopodobnie najważniejszym wyznacznikiem jakości związku. Bez niego trudno budować cokolwiek – mieć wspólne plany, marzenia, dzielić chwile dobre i złe. Niektórzy nie mają problemu z tym, żeby zaufać drugiej osobie, innym nie przychodzi to tak łatwo i potrzebują czasu. Niezależnie od tego, jak długo to zajmuje, najważniejsze w związku jest to, by nie dawać drugiej osobie powodu do tego, by zaufanie to straciła. Na zaufaniu bowiem będą opierały się wszystkie inne czynniki, które decydują o tym, czy związek jest szczęśliwy, czy też trzeba nad nim popracować. Podstawą do budowania zaufania jest właśnie szczerość, którą ankietowani postawili na pierwszym miejscu. Po drugie – komunikacja pełna szacunku Zadaj sobie pytanie o to, w jaki sposób się ze sobą komunikujecie – czy używacie ironii i sarkazmu, pod którym skrywa się gniew i żal? A może rozmawiacie zbyt rzadko i tylko na błahe, codzienne tematy? Kiedy ostatni raz użyliście zdrobnienia, zwracając się do siebie? Otwarte wyrażanie swoich myśli jest kluczowe, by po prostu wiedzieć, na czym się stoi. Zabawa w „domyśl się” nie zda egzaminu – chyba, że jesteś partnerką Wróżbity Macieja, który postawi Tarota. Mówiąc wprost, ale jednocześnie w sposób, który nie jest agresywny, okazujesz drugiej osobie szacunek – tak ważny w relacji. 8 wskazówek jak dbać o to, co najważniejsze w związku: mów partnerowi, że go kochasz, nawet gdy wydaje ci się to oczywiste; okazuj uczucia – subtelny, pełen czułości dotyk może znaczyć o wiele więcej niż spędzona razem noc; doceniaj partnera – powtarzaj za co cenisz drugą osobę; dziel się swoimi myślami z partnerem – swoimi marzeniami, obawami, refleksjami; bądź z drugą osobą, gdy ciebie potrzebuje – wspieraj gdy przeżywa trudności, wysłuchaj, po prostu bądź; rób niespodzianki – nie tylko materialne prezenty (choć kwiaty lub drobiazg, dzięki któremu osoba będzie wracać myślami do ciebie też są miłe), ale także miłe smsy, wyjątkowa kolacja przy świecach, romantyczny spacer; spędzajcie czas tylko we dwoje – nieważne jak bardzo jesteście zajęci, powinniście znaleźć przynajmniej raz-dwa razy w tygodniu czas na to, by pobyć z dala od znajomych, rodziny i spędzić go tylko we dwoje; nie przestawaj się starać – nic nie jest nam dane na zawsze. Związki trwają, ponieważ ludzie o nie dbają – podobnie ty troszcz się o waszą relację, pielęgnuj ją i nie pozwól, by przywiędła.
Witam. Jestem 30 letnią kobietą i mam ogromny problem w działce zaufania. Z moim mężem znamy się 3 lata, małżeństwem jesteśmy od 2 lat. W sumie nasz związek jest prawie taki, o jakim zawsze marzyłam. Ciepło rodzinne, wzajemne wsparcie, radość i wszystko, co powinno być w udanym związku. Mój mąż jest ode mnie 14 lat starszy. Powiem tak, różnica wieku nigdy nas nie dzieliła, wręcz przeciwnie. Świetnie się dogadujemy na wielu płaszczyznach, czego nie odczulam w poprzednich związkach z rówieśnikami. Problem jest w tym, że jestem gdzieś wewnętrznie zazdrosna o jego przeszłość. Dla mnie jednym z najważniejszych filarów w związku jest szczerość i zaufanie. Staram się wierzyć, że tak też u nas jest. Dotyczy to tego co tu i teraz, między nami. Chodzi o to, że jak pytam o jego życie z przeszłości, chodzi mi głównie o kobiety, mam wrażenie, że nie chce mi mowic o wielu rzeczach. Nie pytam o jakieś szczegóły, ale np. czy z tą dziewczyną łączyło go coś więcej. I tak sporo wiem o jego podbojach, ale ostatnio wiem, że mnie oklamal. Mówiąc o pewnej "koleżance" zarzekal się, że była tylko koleżanka. Jak zapytałam, czy się z nią całował albo uprawiał sex, to wyzwal mnie od najgorszych, że takie zboczone podejście jest tylko u mnie, że ich nic fizycznie nigdy nie łączyło, tylko koleżanka. Nie ukrywam, że zrobiło mi się głupio, bo go podświadomie o coś posadzilam. Problem w tym, że po jakimś czasie znalazłam dowody na ich jednak bliższe relacje, również cielesne. Nie potrafię sobie z tym poradzić... Niby mówi zawsze, że przeszłość to przeszłość i nie ma znaczenia, ale mimo wszystko mnie oklamal, nie pierwszy raz w kwestii przeszłości. Powiedział, że na ten temat nie będzie ze mną rozmawiał. I ok, jakoś próbuje to przetrawic, że to było, minęło. Ja też mam jakąś przeszłość. Ale czy to nie powinno być tak, że jest się szczerym wobec osoby, która się kocha? Przecież nie miałabym prawa mieć pretensji o kogoś, kto był kilka lat przede mną, po prostu chciałam wiedzieć czy coś ich łączyło. Swoją drogą trochę było tych "koleżanek", więc jestem pewna, że jak padało takie określenie, to nie wiem, mogł to być np. przygody na sex... Sama już nie wiem... A teraz kolejny aspekt, jeśli nawet poukładam to sobie jakoś z trudem w głowie, że nie mam prawa dopytywac o jego przeszłość, bo wiem, że i tak nie usłyszę prawdy, to jak mam mu ufać na co dzień...? Skoro tak łatwo mu przychodzi klamanie o przeszłości, to skąd mam wiedzieć, że nie kłamie wobec mnie w życiu codziennym...? Bardzo go kocham, wiem że on mnie też. Oboje jednak mamy bardzo wybuchowe charaktery. Wiem, że większość kłótni była właśnie z tego powodu, że ja o coś pytałam, a on się zaczynał denerwować i drzec, że następny będzie lepszy skoro mi nie pasuje i po co mi wiedzieć takie rzeczy. Czyli jeśli on nie chce mi mowic o swojej przeszłości seksualnej i kłamie, mam to po prostu przełknąć i wierzyć, że w tematach dotyczących nas tu i teraz faktycznie jest szczery...? Nie ukrywam, ze mój poziom własnej wartości od razu spada, kiedy wiem, że mnie oklamal. Dodam jednak, że nigdy nie dał mi powodu do zazdrości, nie kojarzę, żeby mnie oklamal na jakiś temat dotyczący nas, więc jakby nasz związek naprawdę jest w porządku. Problemem jest moja zazdrość o jego życie z innymi kobietami z przeszłości, w jakiś sposób jestem zazdrosna, bo co jakiś czas się kontaktuja. A on kłamie, ze to tylko koleżanka np. Na pytanie ile miał partnerek też usłyszałam krzyki, że po Ch... mi to wiedzieć. Ze liczymy się my i nasza przyszłość, a nie przeszłość. Po prostu chyba chciałabym wiedzieć o nim wszystko. Jak mnie o coś pyta, to odpowiadam, a nie wpadam w szał, że on znowu coś chce wiedzieć... Wiem, że jedni podchadza do tematu: 100 proc. szczerości-czyli ja.. albo wręcz przeciwnie, że pewne rzeczy lepiej zataic. Czego nie rozumiem, kłamać przed osoba, która się kocha...? Trwa to w mojej głowie już zbyt długo i postanowiłam zwrócić się do Was o pomoc.
szczerość i zaufanie w związku