tez tak zawsze myslalam ze z facetem mozna zamieszkac jak juz sie oswiadczy - taka proba generalna przed prawdziwym zyciem razem. ale mi zalezy raczej bardziej na nim niz na papierku. meczy mnie
Marta Krupa w dzieciństwie marzyła, aby wystąpić w "Tańcu z gwiazdami". Po latach jej marzenie się spełnia i to w dodatku w bardzo trudnym dla niej okresie - właśnie przezywa rozstanie z
Witam. Jak się pozbierać po rozstaniu z chłopakiem? Mieszkałam już z nim, mieliśmy brać ślub.Byłam z nim 9 miesięcy. Bardzo go kochałam i myślałam że to już mój ostatni facet do końca życia. Zerwał ze mną z dnia na dzień bo stwierdził że moi rodzice go nie akceptują i że niby mnie już nie kocha, ale to dla mnie dziwne.
Jedną z nich jest rozmieszczenie stylowych podkładek w strategicznych punktach mieszkania- na stołach, stolikach i szafkach. Zyskamy tym samym nie tylko atrakcyjną dekorację, ale i pewność, że kubek z kawą czy lampka wina nie pozostawi brudnego śladu na powierzchni. 9. Kobieca kontrola. musk collective design.
Wspólne mieszkanie z chłopakiem to znaczne wydatki. Oczywiście wspólne, ale mimo wszystko. Trzeba będzie wynająć mieszkanie a jeśli któreś z was ma własne to i tak trzeba będzie się utrzymać. Opłacić rachunki, zrobić zakupy, gotować posiłki. Przeanalizujcie swoje możliwości finansowe i określcie na co możecie sobie pozwolić.
Nie martw sie tez tak mialam i nawet teraz mi sie to zdarza ze pomimo ze chodze juz dlugi czas z moim chlopakiem czasem przechodzi przezemnie strach i nie moge tego zrobic . Mysle ze napoczatek powinnas zaczac od policzka pozniej moze cos rozkwitnie miedzy wami .Trzymam kciuki
. Rozstanie zawsze jest ciężkim przeżyciem i co do tego nie mamy wątpliwości. Działamy wtedy pod wpływem silnych emocji, często nieracjonalnie. To zupełnie normalne, że trudno w takiej sytuacji o słuszne decyzje i rozsądne postępowanie. Jednak czasami warto się na chwilę zatrzymać i zdać sobie sprawę, że pewne działania – zamiast nam pomóc, mogą jeszcze bardziej zaszkodzić. Zapamiętaj, czego za żadne skarby nie robić po rozstaniu. 1. Pisanie smsów i wydzwanianie do ex Wszyscy mamy chwilę słabości, ale kontaktowanie się z ex po zerwaniu NIGDY nie jest dobrym pomysłem. Nie ma znaczenia, z jakiego powodu chcesz do niego napisać. Czy masz wymówkę w formie niezałatwionej sprawy, czy po prostu chcesz usłyszeć jego głos. Pod żadnym pozorem nie powinnaś do niego pisać lub dzwonić. Póki siedzą w Tobie emocje, odetnij się od każdej formy kontaktu. W przeciwnym razie, nigdy nie ruszysz do przodu, a on pomyśli, że jesteś wariatką. 2. Stalkowanie w sieci jego nowej dziewczyny Oczywiste jest, że kusi Cię, żeby dowiedzieć się wszystkiego na temat jego nowej dziewczyny. Najłatwiej śledzić ją w Internecie. Chcesz wiedzieć, dlaczego akurat ona. Jak wygląda, czym się zajmuje, jaka jest.. Tylko… po co Ci to?! To nie przywróci Waszego związku, ani nie sprawi, że poczujesz się lepiej. Patrzenie na ich wspólne zdjęcia tylko Cię zdołuje i będziesz dłużej tkwić w miejscu. Warto? 3. Zaprzeczanie swoim emocjom Twoi znajomi stale pytają, jak sobie radzisz po zerwaniu, a Ty udajesz, że Cię to nie ruszyło i mówisz im, że wszystko w porządku. Wychodzisz na siłę do ludzi, udajesz, że jesteś szczęśliwa. Brzmi super, ale wszyscy wiemy, że nie są to Twoje prawdziwe uczucia. Ból po rozstaniu pozostał i sam nie zniknie, musisz dać sobie szansę przez to przejść. Inaczej ból powróci kiedyś ze zdwojoną siłą. 4. Próba desperackiego odzyskania ex Twój chłopak stał się byłym nie bez przyczyny. Zostaw za sobą przyszłość i skup się na tym, co jest teraz i co chcesz, żeby było w przyszłości. Często chcemy walczyć o ex z powodu urażonej ambicji, a nie z powodu uczuć. Próba odzyskania ex nigdy nie zadziała i nie jest warta Twojego czasu. To koniec. Pogoń za czymś nieosiągalnym tylko hamuje Twój rozwój. Wtedy ucieka Ci cenny czas, w którym powinnaś zadbać o siebie i otworzyć się na nowe (i lepsze). 5. Robienie szopki w mediach społecznościowych Wiemy, że jesteś wściekła, smutna, zawiedziona, ale to nie jest wystarczający powód, żeby wszystko opisać na facebooku. To najgorszy sposób na wylanie złych emocji. Nie pisz online, jaka to jesteś zraniona, a Twój ex okrutny i niesprawiedliwy. W sieci nic nie ginie. Kiedy emocje opadną, zdasz sobie sprawę, że to był błąd, ale będzie już za późno, nie cofniesz czasu. Sama wiesz, że z boku wygląda to żałośnie. Lepiej wygadać się rodzinie czy przyjaciółce. 4. Unikanie czasu w samotności Po zerwaniu zazwyczaj otaczają Cię znajomi, rodzina, przyjaciele, którzy chcą Cię pocieszyć. To super, ale nie uda Ci się przez to przejść, jeśli nie ułożysz spraw sama ze sobą. Nie ważne, czy robiłaś tak wcześniej, teraz MUSISZ znaleźć czas dla siebie. Weź gorącą kąpiel, zrelaksuj się, zacznij medytować, pisz pamiętnik. Rób cokolwiek, co sprawia Ci przyjemność. To właśnie teraz jest najlepszy czas, żebyś poznała prawdziwą siebie i dowiedziała się, czego chcesz w życiu. 5. Szybkie przejście do innego związku Mówi się, że najlepszym sposobem na ból po rozstaniu jest wybicie klina klinem, czyli wejście od razu w nową relację. Może to dać ulgę na chwilę. Jednak po dłuższym czasie zdasz sobie sprawę, że nie jesteś jeszcze gotowa na nowe relacje. Jeśli nie dojdziesz do ładu sama ze sobą, żaden nowy związek nie ma szans na przetrwanie. Pamiętaj, że po rozstaniu masz zaniżone poczucie własnej wartości i co za tym idzie, masz mniejsze wymagania wobec potencjalnego partnera. Dlatego warto poczekać z nowymi znajomościami 6. Ucieczka w nałogi Wiemy, że w smutku i depresji, najszybszym ukojeniem może być pudło lodów, tort, czy pizza z potrójnym serem :) Takie jednorazowe epizody nie wyrządzą Ci krzywdy. Najważniejsze, żeby to nie stało się Twoim jedynym źródłem ulgi w bólu po rozstaniu. Po pierwsze, nie nauczysz się zdrowo radzić z emocjami, po drugie to spowoduje tycie i spadek samooceny. Jesteś singielką, zadbaj o siebie, poznasz wiele nowych osób, a Twój ex osiwieje z zazdrości. Do dzieła! 7. Idealizowanie związku z ex Taką mamy naturę, że idealizujemy to, co było kiedyś. Wspominamy tylko miłe chwile, zapominając, że wcale nie było tak idealnie. Widzimy związek inaczej niż było w rzeczywistości. W gorszej chwili wypisz sobie wszystkie wady zakończonego związku oraz Twojego byłego partnera. Zaglądaj do niej regularnie. Zobaczysz, będzie Ci lżej. 8. Ukrycie się przed światem Często po rozstaniu nie mamy ochoty na nikogo patrzeć i zaszywamy się w domu. Przez jakiś czas jest to nawet wskazane. Jednak nie przyzwyczajaj się do tego. Nie możesz zapuścić korzeni w domu na długie miesiące, bo jest zbyt dużo ciekawych i fascynujących rzeczy, które wtedy przegapisz. Otwarcie się na nowe znajomości i sytuacje przyspiesza powrót do normalności po rozstaniu. Jak Wam podoba się ta lista? Co byście dodały od siebie?
Czesc dziewczyny, pisze do Was na tym forum bo nie mam z kim porozmawiac... chcialabym zebyscie obiektywnie wyrazily swoje zdanie. otoz ostatnie lata mojego zycia zylam za granica i tam poznalam mojego chlopaka-jestesmy z jednego miasta, znalismy sie wczesniej i spotkalismy sie za granica przypadkiem... slowo"poznalam" jest uzyte w przenosni, bo od tego momentu zaczelo sie cos miedzy nami dziac... on wrocil po dwoch miesiacach do kraju, ale chcial do mnie przyjechac. Przyjechal-mieszkalismy razem, pracowalismy, na poczatku bywalo roznie, moje zycie sie diametralnie zmienilo bo nigdy wczesniej nie mieszkalam z chlopakiem a tu ciach, mieszkanie, praca... minelo troche czasu i bylo jak w bajce... on jest bardzo dobrym chlopakiem... nie skrzywdzilby mnie nigdy....po 2,5 roku pobytu za granica mielismy dosyc... praca calymi dniami, chcielismy cos zmienic, i wrocilismy do kraju. I sie zaczelo.... ja nie umialam sie przestawic na zarobki w zlotowkach... mialam trudny okres w zyciu zwiazany z powrotem, bylam w kropce i nie wiedzialam co dalej bedzie tu w polsce... przerazala mnie ta rzeczywistosc...chociaz przed podjeciem decyzji o powrocie bylam pelna walki, checi szukania pracy w polsce... nie umialam znalesc pracy, a jak dostalam propozycje to za psie pieniadze...moj narzeczony otworzyl firme razem zw swoim kolega...firme odziezowa...jego kolega jest "artysta" spiewa, i zaproponowal mu wyjazdy na koncerty-platne... po polsce... on sie strasznie napalil, twierdzi ze z tego beda pieniadze... ale musze go rozumiec.... na koncertach dziewczyny same sie do nich pchaja, srednia wieku to 17-22. Nie spodobalo mi sie to ze bedzie jezdzil... nie jestem osoba ktora bedzie komus cos zabraniac, dalam odczuc ze to mi sie nie podoba, ale on udawal ze tego nie widzi... dalam sobie czas ze moze przesadzam.... ale jednak wyszlo tak jak czulam....czulam niepokoj, ogolnie towarzystwo jego kolegi i innych znajomych mi nie odpowiadalo, to nie moje klimaty, nie umialam cieszyc sie z nim i go wspierac... zdjecia do teledyskow, teledyski, modelki wystepujace w ich odziezy, koncerty.... stwierdzilam ze to nie moje klimaty, ze mnie to nie bawi, nie cieszy, ja potrzebuje stabilizacji, dlatego zakonczylam moj zwiazek. Bardzo mi jest przykro, bo on byl czuly i kochajacy bardzo, nie mieszkalismy razem w polsce, ale byly plany... widze jak go to pochlania...on tym zyje tym sie cieszy, ja nie potrafie... pare dni sie nie widzielismy, nie mialam ochoty, zreszta znalazlam prace ktora pozwala zabic mi czas...on twierdzi ze go zostawilam z tym wszystkim, ze go nie kochalam.... twierdzi ze powinnam to zrozumiec i go wspierac... a ja potrzebuje faceta z ktorym bede razem szla przez swiat, bedziemy robili wspolnie duzo rzeczy, wspolne zainteresowania.... z nim to wszystko stalo sie nierealne.... on ciagle mnie oskarza ze to zniszczylam... przez jego oskarzenia zadaje sobie pytanie ze moze to byla naprawde moja wina....chcialabym Was zapytac czy naprawde ze mna cos jest nie tak???
Witam bardzo serdecznie. Pisze, poniewaz mam ogromny problem, z ktorym nie moge sobie poradzic. Otoz chodzi o rozstanie z chlopakiem. Moze zaczne od poczatku. Bylam w zwiazku z chlopakiem przez 2 lata. Wiadomo, jak wszedzie bylo raz gorzej, raz lepiej. Czasem sie poklocilismy, jednak na chwile, zawsze sobie pomagalismy, mowilismy o wszystkim. Spedzalismy razem mnostwo czasu. Od dluzszego czasu wszystko ukladalo sie zaczynalismy myslec o wspolnej przyszlosci. Czesto chodzilam do domu chlopaka, mialam dobry kontakt z jego rodzina, rodzicami, zawsze byli mili i uprzejmi. Moj chlopak pracuje na silowni, kiedys bylam pocwiczyc i znalazlam lancuszek, jednak zapomnialam mu powiedziec, bo bardzo sie spieszylam. nastepnego dnia. gdy do niego zadzwonilam, on powiedzial mi, ze rozmawial z rodzicami wlasnie o tym, ze znalazlam ten lancuszek i jego rodzice stwierdzili, ze go ukradlam. Do tego nagadali mu strasznych rzeczy na mnie. Przez to on mnie nawyzywal, tak jak bym sie tego nigdy nie spodziewala i zerwal ze mna. najbardziej zabolalo to, ze nawet mnie nie sluchal. On bardzo szanuje swoich rodzicow. Ja jednak uwazam, ze maja na niego zbyt duzy wplyw, bo on ma juz 24 lata a cigle sie o wszystko wypytuja-gdzie idzie, kiedy bedzie. Bardzo mnie to zabolalo. Strasznie to przezywalam. Staralam sie z nim rozmawiac, jednak bylo tylko gorzej, ciagle mnie obrazal, wyzywal. Ogolnie jest spokojna osoba ale jak sie zdenerwuje, potrzebuje duzo czasu. Powiedzial, ze mialam byc jego zona a ja takie rzeczy robie. Kiedy mnie zostawil zdalam sobie sprawe, jak bardzo mi na nim zalezy. Po jakims miesiacu jak mu troszke minelo zaczelismy sie spotykac na kawe ale nie chcial ze mna rozmawiac o nas, powiedzial tylko ze nigdy juz nie bedziemy razem i jakby wrocil, to z litosci. jednak nadal sie spotykalismy czasem, bo nie potrafilam go nie widziec. Od zerwania minely juz 3 miesiace. ja od miesiaca jestem za granica i dostaje od niego mile maile i kiedy z nim rozmawiam mowi, zebym juz wracala, ze kocha, ze teskni i ze chce znowu ze mna byc. ja jestem bardzo daleko i nie moge wiele zrobic. Ciesze sie z tego, co mowi. chcialabym z nim byc bardzo, jednak przypomina mi sie to, jak mnie nawyzywal. Boje sie, ze kiedys sie to powtorzy. Poza tym przypominaja mi sie zle rzeczy, ktore mi zrobil przez te 2 lata. wiem, ze nikt nie jest idealny, ja tez nie. Moim problemem jest to, ze mam starszny metlik w glowie a musze tu byc jeszcze kilka miesiecy. Tak wiec chialbym sprobowac jeszcze raz, bo bardzo go kocham, ale boje sie bardzo. Boje sie, ze on nie da rady przez rodzicow i ze teraz tak mowi, bo jestem daleko i teskni. Powiedzial ostatnio, ze nie obchodzi go zdanie innych juz, bo chce ze mna tez sprobowac, jednak ja nie potarfie z nim rozmawiac. Kiedy staram sie z nim pogadac, on nie chce i zawsze mowi, ze nie wie, co ma myslec. Minelo juz troche czasu a on nadal sie na mnie troche wyzywa. Chcialabym to jakos zalatwic, bo bardzo mnie to meczy, ciagle mysle o tym, jest mi bardzo zle. Wiem, ze powinnismy dac sobie czas i zobaczyc, co bedzie jak wroce. Jednak nie dam tak rady, bo przez niego nie wiem, co myslec, zamartwiam sie ciagle na zapas, co bedzie, jak wroce, jak z jego rodzicami. Najgorsze jest to, ze on chce ale teraz wszystko musi byc na jego warunkach, kiedy ja cos mowie wszystko jest zle. Czasem mysle, ze to wcale nie ma sensu, kiedy on tak robi. Ale naprawde go kocham i bardzo mi na nim zalezy, bardzo. Nie potrafie zniszczyc tego, ze taraz mamy kontakt jednak zastanawiam sie, czy to wogole dobrze, bo kazdy dzien jest coraz gorszy. Nie daje juz rady...
zapytał(a) o 18:58 Jak zerwac z chlopakiem, z którym mieszkam? sytuacja wygląda tak, że jestem z chlopakiem juz 5 lat, od 3,5 mieszkamy u mnie w domu z moimi rodzicami. Na poczatku to ja bardzo walczylam o to zeby byc z nim, przeplakalam miliony nocy itp, a teraz juz mi sie nie chceeee. On jest mega zazdrosny o wszystkich mioch znajomych, nie wolno mi wychodzic do kolezanek a o kolegach nawet nie wolno mi wspomniec slowa, jest zazdrosy nawet o facetów z tv, po drugie nigdzie nie wychodzimy razem i przez pięc lat bylismy moze na 3 imprezach u jego znajomych, nie chodzimy do kina, teatru, na spacery, nawet do restauracji nie wychodzimy tylko bierzemy żarcie na wynos do domu, cale dnie po pracy spedzamy na ogladaniu tv i mnie to nudzi, a teraz powazniejsze sprawy on chce dzieci a ja nie, on chce slubu a ja nie, nie mam ochoty na seks z nim, nie lubie jak mnie dotyka itp, bardzo tesknie za normalnym zyciem, a teraz zyje jak w wiezieniu, chcialabym sie z nim rozstac ale nie umiem, on pochodzi z patologicznej rodziny gdzie matka pije a w domu teraz nawet nie ma swojego pokoju bo zajela go jego siostra z dzieckiem wiec jak bym sie z nim rozstala nie mialaby gdzie mieszkac, po drugie on tez w pewnmym momencie naduzywal alkoholu i zdarza mu sie to teraz np wychodzi z domu i wraca po kilku dniach i to mnie obwinia ze to moja wina, ze wiecznie sie klocimy i on musi sie odstresowac ( podkreslam ze mi nie wolno jest pic, bo on uwaza ze go zdradze po alkoholu) i boje sie ze jak go zostawie to sie zapije albo cos w tym stylu, no i kolejna sprawa nie mialby jak do pracy dojezdzac, bo teraz jezdzimy moim samochodem razem, bo pracujemy niedaleko siebie, po kolejne mamy wspolne rzeczy na kredyt takie jak meble, laptop, tv i z kolei ja boje sie ze sobie nie poradze ze splata tego jesli one zostana u mnie, moi rodzice go uwielbiaja, bardzo pomga mojemu tacie we wszystkim, moja mama gotuje mu obiadki takie jak on lubi i w ogole jest dla nich bardzo wazny, czasem mysle ze wazniejszy ode mnie heh i zmierzajac do konca, TO DOBRY UCZYNNY I POMOCNY CHLOPAK ALE JA GO NIE KOCHAM, OD jakiegos czasu spotykam sie potajemnie z miom starym dobrym kolegą, dobrze nam sie rozmawia, zdradzialm z nim mojego chlopaka kilka razy i ani razu nie mialam wyrzutow sumienia, to tez daje mi duzo do myslenia ze nie kocham tego mojego, ok i teraz bede juz konczyc tylko jeszcze jedno zeby nie bylo ze ten moj to taki niby idealny to zdarzyylo mu sie kilka razy mnie obrazic, nazwac dziwką itp ale zawsze jakos to sie rozchodzilo po kiilku dniach milczenia. pomozcie mi, jak zerwac z nim, jak zerwac z tymi przyzwyczajeniami wspolnego zycia i jak pozbyc sie tych wyrzutow ze on sobie nie poradzi itp jeszce go nie zostawilam ,a le juz sie zdreczam ze on nie da sobie rady i sie nadzieje ze jets ktos w podobnej sytuacji i zna jakies mądre rozwiązanie. Kurde bo ja sie boje, chce zmienic swoje zycie ale boje sie ze bede sie zadreczac caly czas i rodzice beda mi gadac ze np zle zrobilam itp wtedy chyba bym umarla z żalu. Nie wiem co za literowki ja mam 23 lata o on 29 jakby ktos sie interesowal Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2011-10-31 19:04:41 Odpowiedzi to ty się wyprowadź, jego zostaw na tym mieszkaniu Poruszyła mnie twoja historia. tomadzia odpowiedział(a) o 19:10 on jest zadrosny ale to chora zazdrosc, nie wolni mi wysylac do kogos smsow po 20 godzinie bo to juz za pozno na pisanie z kolezankami wiec podejrzewa ze pisze do chlopakow , nie wolno mi wychodzic z domu bo jest zazdrosny, nie wolno mi pojechac na wakacje do rodziny bo jest zazdrosny, jak w sklepie jestem 8 minut a nie 5 no na bank juz z kims flirtowalam, ooooo to jest oznaka milosci, nie ma co no to daj spokój, nie będziesz przecież tak całe życie żyć, to jest nienormalne, porozmawiaj z nim na spokojnie i powiedz że ci przykro ale odchodzisz Aturo odpowiedział(a) o 19:12 Może troche przegina, postaraj się z nim porozmawiać... tomadzia odpowiedział(a) o 19:22 rozmow byly milinony, obiecywal ze sie zmieni i nic. nie wiem czy to on jest glupi czy ja moja ciocia miała podobnie, więc radzę to zakończyć puki właśnie nie macie ślubu i dzieci. jesteś jakby nie patrzeć jeszcze wolna, z czasem może być gorzej więc powodzenia zacznijmy od tego, że nie wiem gdzie tu jest miejsce na jakiekolwiek wątpliwości. przeczytaj jeszcze raz to, co napisałaś: nie kochasz go, zdradzasz i jesteś z nim z litości, że sobie nie poradzi w dodać do tego fakt, że on cię kontroluje i zdarza mu się nadużywać alkoholu, to mamy proste rozwiązanie - zostaw najlepsze, co możesz dla niego zrobić. wierz mi, że nigdy nie nauczy się samodzielności ( z twojego postu wnioskuję, że jest od ciebie zupełnie zależny), jeżeli będzie z tobą; a to dlatego, że litując się nad nim, traktujesz go jak małe, niezdolne do poradzenia sobie w życiu dziecko. on ma 29 lat i kiedyś musi nauczyć się żyć. ty masz dopiero 23 i już czujesz się zniewolona przez tą relację. nie przywiązuj większej uwagi do tego, co mówią rodzice - to twoje życie, nie ich, i to ty przez kolejne lata musiałabyś dusić się w związku bez miłości, zaufania, czy nawet zwykłej z mojej strony. zastanów się jeszcze raz czego chcesz od życia i wybierz to. pozdrawiam cię serdecznie i trzymam kciuki :* Uważasz, że ktoś się myli? lub
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2015-01-06 13:27:40 qnitiqueeee Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-01-06 Posty: 14 Temat: Rozstanie z chlopakiem - co zrobic?Zaczne od tego ze jestem z chlopakiem 2,5 roku. Mam 18 lat a on 21, wiem ze jestem jeszcze mloda i wszystko przedemna ale duzo w zyciu przeszlam i mam pewne doswiadczenia, jak na swoj wiek jestem chyba az zbyt dojrzala. Nie pasujemy do sb z jednej steony to wiem a z drugiej kocham go i nie potrafie odejsc ani pozwolic mu na to. Mam ciezki czas bo mam depresje, biore leki i jest coraz lepiej ale potrzeba czasu. I on tego nie rozumie, wspiera mnie ale on sam sb ze swoimi klopotami nie radzi co dopiero z moimi. Mm ciezki charakter zdaje sobie z tego sprawe ale tak to poza tym jest dobrze. Zrobilabym dla niego wszystko i on o tym wie i chyba to wykorzystuje. Bardzo wszystko przezywam i to mnie niszczy. Powinnam odpuscic i zajac sie swoim zyciem ale nie umiem. Ja sie ucze calt czas cos robie rozwijam sie a on nie, najlepiej by spal caly czss i nic nie robil. Tak jaby go wychowuje i nie powinnam ake robie wszystko zeby bylo dobrze i on tego chce tylko ma dosc. Ja walcze a on sie poddaje i odsuwa ode mnie. Przywiazalam sie do niego i nie twierdze ze wszystko to jego wina, bo wina zawsze lezy po obu steonach. Ja swieta nie jestem tylko on mowi ze mam wymagania, ze sie czepiam itd a mowieniezeby sie zzczal uczyc bo sesja idzie albo zeby nie spal caly dzien to chyba nir jakies wygorowane oczekiwania. Na poczatku robil dla mnie wszystko zmienial sie s teraz przyszly wyrzuty ze madosc, ze on tego nie chce ze wszystko moja wina, ze beze mnie bedzie mu lepiej. Rozstawalismy sie wiele razy i zawsze do sb wracalismy zwiazek byl dosc burzliwy ale mam tego dosc, placzu. Zaczal sluchac gdzies jakis porad psychologa chyba i dobrze mowi ze w zwiazku trzeba byc soba, ze trzeba szanowac zdanie drugiej osoby ale zmienil sie od tej pory - ze jak mi nie pasuje to moge odejsc, ze on sie nie bedzie zmienial i jak go nie zaakceptuje takim jaki jest to moge spadac. Ze nie bedzie robil tego co ja chce, ze on ma mnie dosc itd. Co o tym sadzicie? Wiem ze sa o wiele wazniejsze sprawy i problemy ale teraz sama nie wiem co myslec. Rozum podpowiada dobrze ale serce.. 2 Odpowiedź przez rosalinda08 2015-01-06 15:08:42 rosalinda08 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-08-11 Posty: 893 Odp: Rozstanie z chlopakiem - co zrobic?Masz ciężki charakter , tzn jaki ? jakie wady w sobie widzisz?Opis faceta nie należy do najlepszych. Myśle, że czas pozwolić mu by był taki jaki jest, ale sam, niech zapadnie w sen zimowy jak miś i prześpi możesz kierować się tylko sercem moja Droga. 3 Odpowiedź przez orzechowa_kawa 2015-01-06 15:17:42 orzechowa_kawa Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-12-01 Posty: 16 Odp: Rozstanie z chlopakiem - co zrobic? qnitiqueeee napisał/a:Nie pasujemy do sb z jednej steony to wiemWszystko jasne niestety. 4 Odpowiedź przez qnitiqueeee 2015-01-06 15:47:20 qnitiqueeee Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-01-06 Posty: 14 Odp: Rozstanie z chlopakiem - co zrobic? rosalinda08 napisał/a:Masz ciężki charakter , tzn jaki ? jakie wady w sobie widzisz?Opis faceta nie należy do najlepszych. Myśle, że czas pozwolić mu by był taki jaki jest, ale sam, niech zapadnie w sen zimowy jak miś i prześpi możesz kierować się tylko sercem moja ambitna wiem ze to zaleta ale az do przesady co w pewnych momentach staje sie juz wada. Mam problem jezeli cos jest nie po mojej mysli ale zmieniam to, pracuje nad tym i chatakteru calego nie zmienie ale pracą mozna duzo osiagnac. Wada jest to czesto nic mi sie nie chce, leniuszkiem troche jestem ale kiedy praca to praca a w jego wypadku to chyba nigdy. Najwiecej co mi mozna zarzucic to to ze sie nie potrzebnie zloszcze, bylam kiedys bardzo wybuchowa teraz mniej ale ciezko mi czasem zapanowzc nad emocjami 5 Odpowiedź przez tsukuru 2015-01-06 16:05:02 tsukuru Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-01-05 Posty: 77 Wiek: 30 Odp: Rozstanie z chlopakiem - co zrobic?Będzie dobrze, musisz się tylko uspokoić, znaleźć w bezpiecznym miejscu, z życzliwymi dla Ciebie ludźmi. Z tego co piszesz, myślę, że sobie poradzisz. Jak sama piszesz, oboje nie potraficie się wspierać, za dużo tego dla Was. Może spróbuj na chwilę zaakceptować Wasze rozstanie i poobserwuj siebie jak będziesz się zmieniała. Powinno Ci zależeć na sobie i odzyskaniu równowagi. Może kiedyś do siebie wrócicie jeszcze, dojrzali, może nie. 6 Odpowiedź przez madana90 2015-01-06 16:15:52 madana90 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-01-04 Posty: 6 Odp: Rozstanie z chlopakiem - co zrobic?A może przyzwyczaiła się do niego i boisz się zostać sama? jeśli juz wiele razy się rozstawaliscie to naprawdę to nie ma sensu. .. koleś widocznie chce prowadzić inne życie a Ty poznasz na pewno jakiegoś fajnego faceta 7 Odpowiedź przez qnitiqueeee 2015-01-06 16:31:51 qnitiqueeee Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-01-06 Posty: 14 Odp: Rozstanie z chlopakiem - co zrobic?Najlepiej byloby dac sobie spokoj, wiem o tym. Tylko czy sobie poradze to watpie, psychicznie jestem w dolku i ciezko jest 8 Odpowiedź przez qnitiqueeee 2015-01-06 16:34:00 qnitiqueeee Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-01-06 Posty: 14 Odp: Rozstanie z chlopakiem - co zrobic?On byl jedyna osoba ktora byla przy mnie. Nie mam do kogo sie zwrocic, z kim porozmawiac nawet o tym. Nie boje sie byc sama, ale dobrze bylo go miec przy sobie blisko 9 Odpowiedź przez madana90 2015-01-06 16:40:55 madana90 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-01-04 Posty: 6 Odp: Rozstanie z chlopakiem - co zrobic?Ale on nie jest jedyny na tym świecie naprawdę. . Napełniania masz jakieś koleżanki z którymi możesz wyjść na piwo pizze czy do kina szybko kogoś poznasz.... a jak nie to może w necie poszukaj drugiej połówki teraz 30% związku się tu rodzi. .. 10 Odpowiedź przez filezila 2015-01-06 16:48:17 filezila Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-12-29 Posty: 490 Odp: Rozstanie z chlopakiem - co zrobic?zostaw go dziewczyno. szkoda twoich nerwów i łez. 11 Odpowiedź przez qnitiqueeee 2015-01-06 17:08:11 qnitiqueeee Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-01-06 Posty: 14 Odp: Rozstanie z chlopakiem - co zrobic?Juz zaczelam myslec ze ze mna jest cos nie tak ze moze rzeczywiscie cos wymagam i robie co nie powinnam. 12 Odpowiedź przez qnitiqueeee 2015-01-06 17:10:58 qnitiqueeee Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-01-06 Posty: 14 Odp: Rozstanie z chlopakiem - co zrobic?Zdaje sobie sprawe ze tego kwiatu jest pol swiatu i ludzie rozstaja sie to normalne ale nleze do bardzo wrazliwych osob i szukam sposobu jak przez to lepiej przejsc. Trzrba sobie poplakac ale u mnie to nie ma konca,nie umiem poradzic sie czyms caly cas ale to nic nie daje 13 Odpowiedź przez filezila 2015-01-06 17:34:54 filezila Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-12-29 Posty: 490 Odp: Rozstanie z chlopakiem - co zrobic? spójrz na to z tej strony: on mnie nie szanuje, ewidentnie nie, to po co mi taki facet. powiedział, że mogę spadać to spadam. zaakceptować jego takim jakim jest, ok ale nie akceptować braku to zakończyć oficjalnie, bo inaczej się wykończysz. Tu już nie ma żadnego związku, tylko brakuje oficjalnego 'odchodzę', którego Ty nie chcesz powiedzieć. Tkwienie w takiej próżni jest jeszcze gorsze od zerwania, sama zobaczysz. Popłaczesz, pocierpisz i ockniesz się inna i pewniejsza siebie, bo nie pozwoliłaś się tak traktować. Powodzenia. 14 Odpowiedź przez qnitiqueeee 2015-01-06 19:56:15 qnitiqueeee Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-01-06 Posty: 14 Odp: Rozstanie z chlopakiem - co zrobic? filezila napisał/a:spójrz na to z tej strony: on mnie nie szanuje, ewidentnie nie, to po co mi taki facet. powiedział, że mogę spadać to spadam. zaakceptować jego takim jakim jest, ok ale nie akceptować braku to zakończyć oficjalnie, bo inaczej się wykończysz. Tu już nie ma żadnego związku, tylko brakuje oficjalnego 'odchodzę', którego Ty nie chcesz powiedzieć. Tkwienie w takiej próżni jest jeszcze gorsze od zerwania, sama zobaczysz. Popłaczesz, pocierpisz i ockniesz się inna i pewniejsza siebie, bo nie pozwoliłaś się tak traktować. racje calkowita i szczerze uwazalam ze dziewczyna ktora daje tak sie chlopakowi nie ma poczucia wlasnej wartosci i wlasnie ja okazalam sie taka sama. Tylko ja nie wyobrazam sobie zycia bez niego. To chore juz sie stalo caly ten zwiazek ale jestem od niego uzalezniona i nie wiem jak sobie z tym poradzic ) 15 Odpowiedź przez filezila 2015-01-06 20:39:33 filezila Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-12-29 Posty: 490 Odp: Rozstanie z chlopakiem - co zrobic? qnitiqueeee napisał/a:filezila napisał/a:spójrz na to z tej strony: on mnie nie szanuje, ewidentnie nie, to po co mi taki facet. powiedział, że mogę spadać to spadam. zaakceptować jego takim jakim jest, ok ale nie akceptować braku to zakończyć oficjalnie, bo inaczej się wykończysz. Tu już nie ma żadnego związku, tylko brakuje oficjalnego 'odchodzę', którego Ty nie chcesz powiedzieć. Tkwienie w takiej próżni jest jeszcze gorsze od zerwania, sama zobaczysz. Popłaczesz, pocierpisz i ockniesz się inna i pewniejsza siebie, bo nie pozwoliłaś się tak traktować. racje calkowita i szczerze uwazalam ze dziewczyna ktora daje tak sie chlopakowi nie ma poczucia wlasnej wartosci i wlasnie ja okazalam sie taka sama. Tylko ja nie wyobrazam sobie zycia bez niego. To chore juz sie stalo caly ten zwiazek ale jestem od niego uzalezniona i nie wiem jak sobie z tym poradzic )no właśnie piszę, że jak z nim nie zerwiesz to się z niego nie wyleczysz! i o jakim związku Ty mówisz, to już nie jest związek, dla niego na pewno nie. 16 Odpowiedź przez qnitiqueeee 2015-01-06 20:42:20 qnitiqueeee Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-01-06 Posty: 14 Odp: Rozstanie z chlopakiem - co zrobic?Wiem o tym. Szkoda ze milosc nie potrafi szybko przejsc i zeby zapomniec 17 Odpowiedź przez filezila 2015-01-06 21:00:31 filezila Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-12-29 Posty: 490 Odp: Rozstanie z chlopakiem - co zrobic?po 2gie jesteś bardzo młoda, zajmij się nauką , zabawą, znajomymi. Na poznanie kogoś masz dużo czasu i na pewno to się stanie. 18 Odpowiedź przez qnitiqueeee 2015-01-06 21:03:15 qnitiqueeee Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-01-06 Posty: 14 Odp: Rozstanie z chlopakiem - co zrobic? filezila napisał/a:po 2gie jesteś bardzo młoda, zajmij się nauką , zabawą, znajomymi. Na poznanie kogoś masz dużo czasu i na pewno to się mam nadzieje ze dam sobie rade 19 Odpowiedź przez Margolinka 2015-01-06 21:11:29 Margolinka Redaktor Działu Miłość Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-05 Posty: 6,041 Wiek: lekko po trzydziestce ;) Odp: Rozstanie z chlopakiem - co zrobic? qnitiqueeee napisał/a:jak mi nie pasuje to moge odejsc, ze on sie nie bedzie zmienial i jak go nie zaakceptuje takim jaki jest to moge spadac. Ze nie bedzie robil tego co ja chce, ze on ma mnie dosc itd. Co o tym sadzicie?A co niby można o tym sądzić? Chłopak nie ma zamiaru się zmieniac, nie chce związku, chce wolności i żeby nikt mu głowy nie zawracał. Tyle. Jak Tobie nie pasuje (a mam nadzieję że nie pasuje) taki stan rzeczy, to musisz z nim zerwać. On nie chce kompromisów, chce żeby było tak jak on chce. Moim zdaniem jesteś zdecydowanie za młoda na to aby marnować sobie życie z takim leniem. Zadbaj o siebie, o swoje zdrowie, o wykształcenie. Korzystaj z życia a nie już w wieku 18 lat "wychowujesz wyrośnięte dziecko". "Mądrego widać, głupiego słychać." 20 Odpowiedź przez qnitiqueeee 2015-01-06 22:30:26 qnitiqueeee Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-01-06 Posty: 14 Odp: Rozstanie z chlopakiem - co zrobic? Margolinka napisał/a:qnitiqueeee napisał/a:jak mi nie pasuje to moge odejsc, ze on sie nie bedzie zmienial i jak go nie zaakceptuje takim jaki jest to moge spadac. Ze nie bedzie robil tego co ja chce, ze on ma mnie dosc itd. Co o tym sadzicie?A co niby można o tym sądzić? Chłopak nie ma zamiaru się zmieniac, nie chce związku, chce wolności i żeby nikt mu głowy nie zawracał. Tyle. Jak Tobie nie pasuje (a mam nadzieję że nie pasuje) taki stan rzeczy, to musisz z nim zerwać. On nie chce kompromisów, chce żeby było tak jak on chce. Moim zdaniem jesteś zdecydowanie za młoda na to aby marnować sobie życie z takim leniem. Zadbaj o siebie, o swoje zdrowie, o wykształcenie. Korzystaj z życia a nie już w wieku 18 lat "wychowujesz wyrośnięte dziecko".Oczywiscie ze mi nie pasuje. Kiedys ten zwiazek wygladal inaczej. On byl we mnie zakochany, robil dla mnie wszystko, czesto ja popelnialam bledy on latal za mna prosil itd byl kochany. Wiem ze po czasie to wszystko sie zmienia, ze dostrzega sie wady ale teraz popsulo sie wszystko. Nie wiem czy zawsze tak, czy to normalne. 21 Odpowiedź przez Margolinka 2015-01-06 22:38:37 Margolinka Redaktor Działu Miłość Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-05 Posty: 6,041 Wiek: lekko po trzydziestce ;) Odp: Rozstanie z chlopakiem - co zrobic? Qnitiqueeee, nie zrozum mnie źle... W związku wcale nie trzeba "robić wszystkiego" dla drugiej osoby, nie trzeba "ganiać za nią", prosić i błagać o przebaczenie za każdym razem, nawet gdy to ta druga osoba popełnia błędy. To nie o to o równowagę i kompromisy. A przede wszystkim o CHĘĆ utrzymania związku z obu stron i o dobrą komunikację pomiędzy partnerami. Tutaj z jego strony CHĘCI NIE MA. On chce "po swojemu" albo wcale. Ty zapewne też być chciała "po swojemu". Dlatego z tej mąki chleba nie będzie... ja na Twoim miejscu bym odpuściła sobie. Pierwszy związek nie musi być ani najlepszym ani tym bardziej jedynym. "Mądrego widać, głupiego słychać." 22 Odpowiedź przez qnitiqueeee 2015-01-07 00:19:20 qnitiqueeee Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-01-06 Posty: 14 Odp: Rozstanie z chlopakiem - co zrobic? Margolinka napisał/a:Qnitiqueeee, nie zrozum mnie źle... W związku wcale nie trzeba "robić wszystkiego" dla drugiej osoby, nie trzeba "ganiać za nią", prosić i błagać o przebaczenie za każdym razem, nawet gdy to ta druga osoba popełnia błędy. To nie o to o równowagę i kompromisy. A przede wszystkim o CHĘĆ utrzymania związku z obu stron i o dobrą komunikację pomiędzy partnerami. Tutaj z jego strony CHĘCI NIE MA. On chce "po swojemu" albo wcale. Ty zapewne też być chciała "po swojemu". Dlatego z tej mąki chleba nie będzie... ja na Twoim miejscu bym odpuściła sobie. Pierwszy związek nie musi być ani najlepszym ani tym bardziej dziekuje. Napewno cos mnie to nauczy. Moze w przyszlosci nie bede popelniac takich juz bledow Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
rozstanie z chlopakiem z ktorym sie mieszka