Książka raczej dla hobbystów zainteresowanych historią statku, zawiera wiele ciekawych informacji, jednak podanych w mało zajmującym stylu. Tytuł wprowadza czytelnika w błąd. Jeśli ktoś szuka informacji o gwiazdach, skandalach i miłości w stylu „Pudelka”, to może być rozczarowany. Drobna, smukła czcionka nie zachęca do Wpadł na stragan z owocami pana Portera, a potem zwalił z nóg panią burmistrz. Pani burmistrz sięgnęła po telefon. – Ryder, pomocy! Jakiś dziwny pies sieje tu spustoszenie! – To mój robot – przyznał Ryder. – Chwilowo wymknął się spod kontroli, ale damy sobie z nim radę. – Psi patrol, zbiórka w bazie! – zarządził Kolorowanki Kubuś Puchatek. Kolorowanki z Kubusiem Puchatkiem dla dzieci – poznaj wspaniały świat tej ciekawe bajki która jest rozpoznawalna na całym świecie. Poznamy jej wszystkich bohaterów. Zobaczymy także inne postacie Disneya i wiele więcej ciekawych kolorowanek które znajdziemy w innych przygotowanych i wyselekcjonowanych Z przedziwnej lalki wyrasta urwis Pinokio, przeżywający przeróżne przygody. Gdy jednak zacznie kłamać, jego mały nosek zmienia się w długaśny nos. Bajki na dobranoc dostępne do czytania online. Znajdziesz tu najbardziej znane bajki ludowe, ale także baśnie, usypianki, pouczające historie i legendy z całego świata. Od tej pory całe dzieciństwo spędzał na rybackiej łodzi ojca. Marcin bawił się sam. Wymyślał różne zabawy: czasami udawał, że jest kapitanem statku, czasami, że piratem. Gdy morze było spokojne, często pływał wokół łodzi. Zdarzało się wówczas, że podpływał do niego delfin. Wspólna zabawa z delfinem dawała chłopcu Książki z serii "Czytam sobie" są świetne dla dzieci, które uczą się czytać. Poziom 1 jest dla tych, którzy dopiero zaczynają przygodę z czytaniem. Teksty proste - do przeczytania i do zrozumienia. Nie nudzą, łatwo je zapamiętać. Polecam - dla chłopców przede wszystkim. . Darmowe bajki do czytania dla dzieciBajki z morałem do czytania na dobranoc i na dzień dobry pomogą Ci w kreatywny sposób dostosowany do potrzeb i możliwości dziecka poruszyć problem, z którym zmaga się maluch. Dzięki walorom edukacyjnym w każdej z bajek jeden z elfów wskaże rozwiązanie problemu, które dziecko będzie mogło z łatwością przyswoić i zaadaptować. Bajki do czytania są dostępne bez ograniczeń i całkowicie za darmo - mogą być czytane na każdym urządzeniu z wyświetlaczem. Już teraz możecie wspólnie przenieść się do krainy elfów – magicznego świata pełnego latających prezentów i domków z czekolady! Przedstaw dziecku nowych elfich przyjaciół, którzy pokażą jak z łatwością uporać się z bałaganem w pokoju, leniuchowaniem, czy też nadmiernym podjadaniem słodyczy przed kiedy to Ty siedziałe(a)ś razem z rodzicami i wspólnie czytaliście bajki? Dzięki bajkom Elfi możesz stworzyć nową tradycję w Twoim domu – tradycję wspólnego spędzania czasu i rozmów w przyjemnej, domowej atmosferze. Elfy wyruszają w nieznane! Dołączcie do nich wraz z dzieckiem i odkrywajcie razem wspaniałe, baśniowe krainy pełne nieoczekiwanych gości! Zachęcamy gorąco do zapoznania się z opiniami naszych Klientów – jeśli nadal nie jesteś zdecydowany(a), która z bajek byłaby najbardziej odpowiadająca potrzebom Twojego malucha, zerknij właśnie tam. Czekamy również na Twoją opinię i służymy pomocą w wyborze bajek. Zapraszamy! Książka dla dzieci, które lubią historię. Rejs „Titanica” widziany z perspektywy małej dziewczynki. Ewa Hart to postać autentyczna. W roku 1912 podróżowała z rodzicami na pokładzie „Titanica” i przeżyła jego katastrofę. Z książki dzieci dowiedzą się, jak zbudowany był statek i jak wyglądał typowy dzień na transatlantyku. Czym zajmowali się kuk, majtek i widokowy. Przeczytają, jak wyglądała ewakuacja i sam moment zatonięcia statku. Joanna Rusinek wplotła w ilustracje fragmenty archiwalnych zdjęć. Tę wzruszającą i trzymającą w napięciu historię opisała Zofia autora"Kiedy pisze, czuje się wolna jak wilk." Zobacz więcej Thor i Loki. O tym, jak karły wykuły młot dla ThoraThor i Loki to bogowie z Asgardu. Są braćmi i ciągle dochodzi między nimi do sporów. Bogowie są od siebie bardzo różni. Thor to silny i barczysty kolos, prawdziwy bohater, ale intelektualnie daleko do Lokiego, który, mimo że wątły, to bystry i pełen polotu. Niestety, Loki jest też niezłym intrygantem – potrafi kłamać jak z nut i jest zmienny jak pogoda. Troja. Historia upadku miastaOpowieść Homera o wojnie trojańskiej to najważniejszy mit heroiczny, na którym ufundowana została grecka cywilizacja. Grecy składali bohaterom tej opowieści ofiary jako herosom, poemat Homera był punktem odniesienia dla całej późniejszej greckiej literatury, a greckie dzieci na Homerowej „Iliadzie” uczyły się czytać i myśleć. Niniejsza książeczka przybliża historię upadku Troi, kładąc nacisk na jej być może najważniejszy aspekt: już dla starożytnych Greków „Iliada” była opowieścią, w której pochwała bohaterstwa łączy się z refleksją nad bezsensem wojny. I to jest być może najbardziej aktualne przesłanie tej opowieści. Kto polubi trolla?Troll, choć niespecjalnie urodziwy (to fakt), z bliska wydaje się całkiem sympatyczny. Do wniosku tego dochodzi Drobinka, nawiązując przyjaźń z nowo poznanym towarzyszem. Sympatycznie i z morałem. Koc trolla AlojzegoAlojzy lubi dostawać prezenty. Tym razem prezent jest wyjątkowy. Na pierwszy rzut oka to zwykły koc, ale wkrótce okazuje się, że kryje w sobie jeszcze coś… W kraju Polan. O dawnej PolsceWyobrażaliście sobie kiedyś, jak wyglądałoby Wasze życie, gdybyście urodzili się dawno temu? Dzięki tej książce przeniesiecie się do średniowiecza, do czasów panowania księcia Mieszka. Witajcie w kraju Polan! Troll i zawodyTroll Alojzy leży na kanapie i baaaardzo się nudzi. Nagle wpada na pomysł, by zorganizować zawody sportowe dla wszystkich swych kumpli. To jest myśl! Skoki, biegi i mecze to doskonały sposób na to, by miło spędzić czas, nawet jeśli jest się tylko małym trollem! Kacper i PlasterPewnego dnia Kacper zabiera do szkoły swoją fretkę – Plastra. Choć zwierzątko jest nieduże, wynikną z tego całkiem spore kłopoty… Basia i kaskKsiążka dla miłośniczek i miłośników przygód Basi, zaczynających przygodę z samodzielnym czytaniem. Robot RobertRobot Robert ciężko pracuje w fabryce pana Polikarpa. Jest zmęczony. Kiedy udaje się na urlop, odkrywa jednak coś bardzo zaskakującego… Tajemnica namokniętej gąbkiCzytam sobie z bakcylemPowieść detektywistyczna dla dzieci i współczesna wersja bajki o syrence w jednym. W szkole Barta i Ziutka dzieją się dziwne rzeczy. Mokra kreda rozpada się w rękach. Ociekająca wodą gąbka pachnie rzecznym szlamem. Z szatni giną trampki. Wszędzie unosi się zapach tataraku. Chłopcy próbują rozwiązać tę zagadkę. Chętnie pomagają im w tym siostry – książka pokazuje relacje między rodzeństwem. Okazuje się, że sprawczynią zamieszania jest pewna syrena, która poświęciła wszystko, żeby spełnić marzenie. Chce grać w futbol. To jedna z niewielu książek, które pokazują, że dziewczynki mogą grać w piłkę nożną! Czy mieszkanka rzeki zostanie w szkole na zawsze? Czy wygra decydujący mecz? Misja Inspektora MaskonuraKsiążka dla dzieci, które interesują się ekologią. Pokazuje, jakim problemem jest wszechobecny plastik. Inspektor Maskonur nie poświęca się wychowaniu potomstwa, jak inni przedstawiciele jego gatunku. On patroluje brzegi swojej wyspy w poszukiwaniu plastiku. Śmieci zagrażają maskonurom, ale też innym zwierzętom. Fokom, rybom, krabom. Nawet ogromnym płetwalom. Plastikowe słomki, butelki i torebki zaśmiecają ilustratora "Projektuje okładki, ilustruje książki dla dzieci i robi filmy animowane." Zobacz więcej Lola i ptakiNostalgiczna, ciepła opowieść o beztroskim dzieciństwie i potędze wyobraźni. Autorka, Wioletta Grzegorzewska powraca do czasów swojego dzieciństwa. Przypomina „widoczki” robione z kawałka szkła i świeżych kwiatów czy zimowe zabawy, do których wystarczał worek wypełniony słomą. Subtelne ilustracje towarzyszące tej opowieści to dzieło Joanny Rusinek. Tytuł nominowany do nagrody literackiej Książka Roku 2021 PS IBBY. SzarkaTytułowa Szarka to młody wilczek, który trafia pod opiekę do kilkuletniej Gabrysi. Spędzająca zimowe ferie u dziadków na wsi dziewczynka podobnie jak oni nie podejrzewa prawdziwego pochodzenia zwierzęcia, żywiąc przekonanie, że Szarka to mały piesek… W jedną z ciemnych zimowych nocy o wilczka upominają się jednak członkowie jego rodziny… Oko w oko z diplodokiemBruno jest mały, słaby, a na dodatek nosi okulary grube jak denka od szklanek. W 1A nikt za nim nie przepada. Pewnego dnia cała klasa wybiera się na wycieczkę do Gadolandu, wielkiego parku, w którym zgromadzono szkielety dinozaurów. Mrożące krew w żyłach odkrycie, którego dokona tu mały Bruno, raz na zawsze odmieni jego los! Psotny FranekFruwający zimą nad miastem Franek to nie żadna papuga, a kruk (a może gawron), który postanowił zażartować sobie z przechodniów zakładając pstrokate ubranko, a na łepek gustowny berecik… Zabawną historyjkę ubarwiają ciepłe ilustracje Joanny Rusinek. Komendant wolnej Polski. O Józefie PiłsudskimDzisiaj wolna i niepodległa Polska jest dla nas czymś oczywistym, ale jeszcze 100 lat temu wyglądało to zupełnie inaczej. Potrzeba było wiele pracy i wysiłku, a przede wszystkim wielkich Polaków, którzy tę wolność i niepodległość wywalczyli. Poznajcie najważniejszego z nich marszałka – Józefa Piłsudskiego. Franek i miotła motorowaPsotny Franek powraca! Tym razem towarzyszy mu tajemniczy warkot. Co tak warczy i co wymyślił Franek, dowiecie się z książki. Rekin nudojadRekin Nudojad to niezły wesołek. Ma wielki apetyt nie tylko na flaki z olejem, ale przede wszystkim na gry i zabawy. Pewnego dnia tak się nudził, że postanowił popłynąć do starego wraku. Niestety, wpadł w niezłe kłopoty. Na szczęście krab ratunkowy był w pobliżu i wszystko skończyło się dobrze. Przeczytaj sam te niezwykłą historię! Mecz o wszystko, czyli dzień z życia piłkarzaWielogodzinne mordercze treningi, analizowanie gry przeciwnika, mecze sparingowe – wszystko dla kilkunastu minut chwały na boisku. W emocjonującej opowieści z serii „Czytam sobie” Ewa Nowak pokazuje, że bycie piłkarzem to naprawdę ciężka praca. Pułapka na ktosiaHania i Artur spędzają wakacje ze swoim tatą w letniskowym domku nad jeziorem. Sielankowy spokój przerywa seria niespodziewanych i dziwnych wydarzeń. Znikają obrane ziemniaki, jabłka, kotlety, słomkowy kapelusz Hani, a w końcu… slipki taty. Hania i Artur podejrzewają, że w okolicy grasuje tajemniczy wszystkożerny stwór. Postanawiają zastawić na potwora pułapkę. Mały skryba i wielka piramidaCzytam sobie. Poziom 2Książka dla dzieci o starożytnym Egipcie. Historia widziana oczami dziecka. Panufer, stary skryba opowiada o swojej przygodzie z dzieciństwa. Jako młody chłopak wymknął się z domu i ukrył na barce. Popłynął z Tury do Gizy. W Gizie jego ojciec pracował przy budowie piramid. Czytelnik dowie się z książki, jak powstawały piramidy. Przeczyta na czym polega praca skryby. Pozna zwierzęta mieszkające nad Nilem. Zgłębi tajniki transportu wodnego. Opis Dodatkowe informacje „Historia pewnego statku” to opowieść o pierwszym rejsie transatlantyku „Titanic” w roku 1912, zakończonym dramatyczną katastrofą. Wchodzimy na statek i podziwiamy jego rozmiary i przepych wraz z ośmioletnią Ewą Hart, postacią autentyczną, która płynęła z rodzicami tym statkiem i udało jej się uratować. Wielkie emocje i powiew historii!Liczba stron48Nazwa seriiCzytam sobie – poziom 2OprawaMiękka ze skrzydełkamiRok wydania2014, Kolorowanki statki Kolorowanki statek piracki To jest statek piracki. Ten model jest napędzany siłą wiatru. Zapraszamy do drukowania i przekazywania dzieciom tej malowanki. Kolorowanka - statek na morzu Kolejny statek na morzu. Tym razem jednak w niezbyt pewnej pogodzie. Nie wiadomo, czy za chwilę nie będzie sztormu. Zapraszamy do drukowania kolorowanki i przekazywania jej dzieciom. Kolorowanka łódz - żaglówka To jest współczesna żaglówka, którą można śmiało zwodować w niewielkich zbiornikach wodnych i mając patent żeglarski cieszyć się z atrakcji jakie można doświadczyć pływając nią po jeziorach. Kolorowanka do druku. Kolorowanka statek - żaglowiec Tam gdzie jest morze tam też kiedyś pływało całkiem sporo żaglowców. Statki te wykorzystywały siłę wiatru jako napędu. Dziś często korzysta się z silników mechanicznych. Zapraszamy do przekazywania dzieciom tej kolorowanki. Kolorowanka - łódź Wikingów Tym razem prezentujemy w kolorowance pewną charakterystyczną łódź. Tego typu środekami lokomocji poruszali się dawniej Wikingowie. Zapraszamy do drukowania tej kolorowanki. Na skraju ogromnej puszczy, w ubogiej chacie mieszkała para staruszków. Mieli oni trzech synów. Dwóch starszych było przez nich bardzo kochanych, bo byli rośli, silni i mądrzy. Najmłodszy z braci był zaś drobny, szczupły i chodził w łachmanach. Wszyscy pomiatali nim, wykorzystywali do najgorszych prac i śmiali się z niego. Pogardliwie wołano za nim: głuptak. Pewnego dnia do wioski przybył poseł i ogłosił, że władca krainy wydaje swoją córkę za mąż i zaprasza całe królestwo na obiad. Rękę księżniczki dostanie zaś ten kto zbuduje latający statek i przybędzie nim na ucztę. Starsi bracia przejęci możliwością zdobycia tytułów natychmiast postanowili udać się do puszczy, by zdobyć drewno i za jego pomocą zbudować latający statek. Młodzieńcy spakowali niezbędny sprzęt i prowiant, dostali błogosławieństwo od rodziców i ruszyli, by zdobyć swoje szczęście. Po całodziennej podróży przez las rozbili nocleg na niewielkiej polanie. Gdy rozpalili ognisko do ich obozu zbliżył się wychudły starzec w obdartym ubraniu. Starzec cichym głosem rzekł do braci: - Użyczcie mi synkowie ognia, fajkę chcę zapalić. Bracia na tą prośbę odgonili nędzarza od obozu mówiąc: - Nie mamy czasu na głupoty staruszku. Nie zawracaj nam głowy, musimy uradzić jak statek latający zbudować. Staruszek popatrzył na nich, pokiwał głową i odrzekł: - Koryto dla świń zbudujecie, a nie statek Po tych słowach rozpłynął się w powietrzu. Następnego ranka bracia zabrali się do pracy. Trudzili się niezmiernie, ale nijak statku nie mogli zbudować, nie mówiąc już o latającym statku. Naradzili się i postanowili, że skoro zaszczytów nie mogą zdobyć to pojadą przynajmniej do miasta, by poucztować do woli przy stołach monarchy. Wrócili do chaty rodziców, przygotowali dodatkowe zapasy na podróż i ruszyli w drogę. Głuptak patrzył na odchodzących braci i zaczął prosić rodziców, by puścili go wraz z nimi. Rodzice popatrzyli na chłopca i mówią mu, że wilki rozszarpią taką słabiznę w lesie. Ten jednak upiera się przy swoim. Staruszkowie widząc, że nie przekonają głuptaka przygotowali mu czerstwego chleba, butelkę wody i wyprowadzili na gościniec na skraju lasu. Idzie chłopak ścieżką i widzi starca, z długa siwą brodą i obdartym ubraniu. Z radością przywitał myśl, że będzie mógł z kimś porozmawiać po długiej samotnej wędrówce przez puszczę. - Bądź zdrów starcze. Dokąd wędrujesz? - rzekł z serdecznym uśmiechem. - A witaj chłopcze. Tułam się po świecie pomagam ludziom, a ludzie czasem pomagają mi. Ale usiądźmy może na chwilkę, pokrzepimy się może, co tam dobrego masz w torbie. - Niestety mam tylko kawałek czerstwego chleba i trochę wody - odpowiedział ze smutkiem młodzieniec. - Nie szkodzi, daj co masz. Gdy człowiek głodny to i czerstwy chleb może zjeść. Chłopak sięgnął do torby i nie wierzy własnym oczom. Zamiast ciemnego, twardego i czerstwego chleba wyciągnął duży, jasny, świeży i pachnący bochen chleba. Staruszek uśmiechnął się tylko pod nosem i zabrali się za jedzenie, rozmawiając o celach swojej podróży. Pojedli, popili, odpoczęli. Staruszek podziękował za poczęstunek i mile spędzony odpoczynek i na pożegnanie tak rzecze do głuptaka: - Mam dla Ciebie radę. Idź do lasu, znajdź największy dąb ze wszystkich, na którym gałęzie rosną krzyżując się ze sobą i uderz trzy razy w jego pień toporem. Sam zaś padnij na ziemie, zakryj oczy i czekaj, aż ktoś Cię wstaniesz latający statek będzie na ciebie czekał. Weź go i leć dokąd tylko zapragniesz. Pamiętaj jednak, że musisz ze sobą zabrać każdego, kogo spotkasz na swej drodze. Chłopak posłuchał staruszka i wyruszył w gąszcze puszczy. Znalazł dąb o którym mówił mężczyzna uderzył trzy razy toporem, padł na ziemię i po krótkim czasie usnął. Po jakimś czasie słyszy szept: - Wstawaj chłopcze. Szczęście ci dopisało! Otworzył oczy, skoczył na równe nogi, patrzy, a tam statek lśniący złotem, z wysokim masztem i żaglami napiętymi przez wiatr. Wskoczył do statku i woła: - Naprzód do zamku! Statek poderwał się z ziemi i leci wśród chmur. Leci młodzieniec w przestworzach, aż tu nagle widzi człowieka przykładającego ucho do ziemi i nasłuchującego czegoś. Przypomniał sobie słowa starca, ląduje w pobliżu napotkanego człowieka i pyta: - Czego tak nasłuchujesz dobry człowieku? - A słucham czy już goście u władcy się zebrali na ucztę weselną - odpowiedział nieznajomy. - Czyżbyś wybierał się tam w gościnę? - pyta chłopak. - Oczywiście! - To siadaj ze mną na statek. Podwiozę Cię! Lecą dalej i widzą człowieka skaczącego na jednej nodze. Lądują obok i mówią: - Witaj dobry człowieku. Dlaczego tak skaczesz na jednej nodze? - Gdybym użył drugiej nogi to świat bym obskoczył w mgnieniu oka, a na ucztę do władcy jeszcze trochę za wcześnie - odpowiedział nieznajomy. - Siadaj z nami, bo i my tam lecimy. Wsiadł na pokład i wznieśli się w niebo. Lecą dalej i widzą starca mierzącego łukiem w niebo. Lądują obok i mówią: - Witaj starcze. Do czego mierzysz skoro, żadnej zwierzyny dokoła nie ma? - Jak to nie ma? Tam w oddali, 100 mil stąd w lesie siedzi orzeł na czubku drzewa. Załoga statku popatrzyła po sobie zdziwiona i zaproponowali zabranie strzelca na ucztę do zamku. Chwilę później lecieli statkiem z nowym towarzyszem. Lecą dalej i widzą smutnego starca dźwigającego na plecach wielki, pękaty worek pełen chleba. Lądują obok i mówią: - Witaj dobry człowieku. Dokąd zmierzasz i co cię tak smuci? - A chleba szukam bo głodnym, a podobno władca wielką ucztę wyprawia - odpowiada mężczyzna. - Cały worek chleba dźwigasz i na głód narzekasz? - Chłopcze to co niosę na jeden kęs nawet nie wystarczy - rzecze starzec. - To siadaj do nas bo i my na tą ucztę lecimy. I ruszyli w dalszą drogę. Lecą dalej i widzą starca smutno spoglądającego w stronę jeziora. Lądują obok i mówią: - Witaj dobry człowieku. Dokąd zmierzasz i skąd ta smętna mina? - A wody szukam, bo spragniony jestem. Myślę coby na ucztę do władcy się udać, a tam trunków pewnie mi nie zabraknie - odpowiada mężczyzna. - Jak możesz być spragniony skoro nad jeziorem stoisz? - pyta młodzieniec. - Chłopcze to jeziorko na jeden łyk nawet nie wystarczy - rzecze starzec. - To siadaj do nas, bo i my ucztę do władcy lecimy. Starzec wdrapał się na statek i ruszyli dalej. Lecą dalej i widzą jak idzie starzec i dźwiga worek ze słomą na plecach. Lądują obok i mówią: - Witaj dziadku. Czyżby słomy we wsi zabrakło? - Gdzieżby, ale to niezwyczajna słoma - odpowiada starzec. - A co w niej takiego niezwykłego? - A to, że jak rozrzucić ją na ziemi to nawet w największe upały mróz siarczysty nadchodzi. Załoga statku zamruczała z podziwu, a głuptak pyta: - A nie masz ochoty dziadku z nami na ucztę do zamku się wybrać? - Chętnie skorzystam z zaproszenia, jeżeli mnie zabierzecie - odpowiedział starzec. I ruszyli w dalszą drogę. Na ucztę do zamku dotarli w samą porę. Gości wszędzie było pełno, a na stołach bogactwo ogromne. Były pieczone mięsa, kiełbasy, mnóstwo chleba, a do tego nieprzebrane ilości beczek z piwem i winem. Uradowała się załoga latającego statku widząc to wszystko. Wylądowali okrętem pod samymi oknami zamku, wysiedli i podeszli do stołów. Wszystko to obserwował władca. Przyjrzał się chłopcu i myśli: - Jak mam swą córkę za takiego prostaka wydać?! Usiadł na swym tronie, czeka aż głuptak przyjdzie o rękę księżniczki prosić i myśli jak tu się pozbyć niepożądanego gościa. W końcu wezwał sługę i posłał go do młodzieńca z wiadomością: - Idź powiedz temu prostakowi jak już zasiądzie do jedzenia, że nie dostanie księżniczki, jeżeli wody żywej nie przyniesie dopóki goście od obiadu wstaną. Jeżeli mu się nie uda, zapłaci za to głową. Gdy władca wypowiadał te słowa chłopak już o wszystkim wiedział, bo jego towarzysz, ten o doskonałym słuchu już mu rozkaz króla przekazał. Siedzi ten i rozpacza, bo jak tu zdążyć? Nawet statkiem latającym nie zdąży tak szybko wody żywej zdobyć. Z pomocą przyszedł mu jednak starzec skaczący na jednej nodze. Postawił drugą stopę na ziemi i w jednej chwili był przy źródle żywej wody. Nabrał jej do bukłaku i już miał wracać, gdy poczuł wielkie zmęczenie i położył się na chwilę, by odpocząć. Głuptak czeka na przyjaciela, który miał mu przynieść, żywą wodę i coraz bardziej się denerwuje, bo już drugie danie przynoszą. Prosi, by towarzysz o doskonałym słuchu sprawdził co się dzieje. A ten odpowiada: - Nic się nie martw. Nic mu nie jest. Nasz przyjaciel przysnął zwyczajnie pod krzakiem. Długo się zastanawiali jak tu obudzić skoczka, aż strzelec w końcu zaproponował, że wypuści strzałę, która zrobi hałas i obudzi śpiącego starca. Tak też zrobili i chwilę później skoczek był przy nich z wodą żywą. Uradowany chłopak przed końcem obiadu zaniósł pod tron bukłak z wodą. Władca zdziwił się, dalej myśli jak pozbyć się prostaczka i mówi: - Córkę swą będę mógł oddać tylko wtedy, gdy za jednym zamachem zjesz ze swymi towarzyszami dwanaście par wołów i tyle chleba, ile zmieści się w dwunastu piecach. Jeżeli Ci się nie uda, zapłacisz za to głową. Gdy opowiedział o tym towarzyszom odezwał się obżartuch: - Nic się nie martw. Raz, dwa poradzę sobie z taką ilością jedzenia. Gdy skończył jeść, pochwalił szefa kuchni i z żalem stwierdził, że drugie tyle z chęcią by przekąsił. Rozgniewany władca wymyślił już jednak kolejne zadanie. Towarzysze mieli wypić dwanaście beczek piwa i dwanaście beczek wina. Uradowany opij szepnął tylko do chłopaka, że taka ilość trunków to pestka. Gdy wypił już wszystko stwierdził, że marna to gościna w zamku, bo drugie tyle trunków co najmniej by wypił. Widzi władca, że głuptak ze wszystkimi zadaniami sobie radzi więc kolejny podstęp wymyśla. Mówi do chłopca: - Przed ślubem wymyć się porządnie musisz. Sługom zaś w łaźniach tak rozkazuje napalić, żeby zbliżyć się do nich nie dało, nie mówiąc już o kąpieli. Głuptak z towarzyszami i na to znaleźli radę. Poszli do łaźni z magiczną słomą, rozrzucili ją na ziemi, usiedli na piecu i trzęsą się z zimna. Po jakimś czasie władca przyszedł do łaźni licząc, że już po chłopaku. Ogromnie się zdziwił widząc go trzęsącego się z zimna i narzekającego na chłód panujący w zamkowych łazienkach. To ostatecznie rozwścieczyło monarchę. Ogłosił kolejne zadanie. Ponieważ od dawna miał spór z królem sąsiedniego kraju ogłosił, iż tamten wypowiedział mu wojnę i córkę odda temu, kto okaże się najdzielniejszym z rycerzy. Wielu ze zgromadzonych pod zamkiem śmiałków ruszyło do boju. Ruszyli również dwaj starsi bracia głuptaka. Chłopak również ruszył na wojnę. Wybłagał u zamkowego koniuszego dychawiczną chabetę i jedzie na niej drogą. Nagle na jego drodze pojawia się starzec, z którym na początku swoich przygód zjadł miły posiłek na leśnej ścieżce. Starzec uśmiecha się i mówi: - Witaj ponownie młodzieńcze. Widzę, że wybierasz się na wojnę. Mam dla ciebie radę. Jadąc tym lasem napotkasz przy ścieżce po prawej stronie wielką, rozłożystą lipę. Podjedź do niej i powiedz "Lipo, lipo otwórz się". W drzewie powinna pojawić się wtedy dziupla, z której wybiegnie rumak z przytroczoną do siodła zbroją i wypchaną torbą. Przywdziej zbroję, dosiądź rumaka, a gdy będziesz potrzebował pomocy w bitwie otwórz torbę i zawołaj "Wychodźcie z torby". Chłopak zrobił dokładnie tak, jak poradził mu starzec. A gdy doszło do bitwy i wypowiedział zaklęcie, z torby wyskoczyła armia rycerzy, którzy stanęli do walki po jego stronie. Niestety, głuptak w walce odniósł również poważną ranę, jednak jego odwaga na polu bitwy tak rzucała się w oczy, że opatrywaniem jej zajęła się sama księżniczka. Użyła do tego swojej haftowanej chustki. Po zwycięskiej bitwie wszyscy wrócili do zamku, a władca rozkazał odnaleźć mężnego młodzieńca. Nie wiedział jednak, że jest nim właśnie głuptak, gdyż w czasie bitwy miał piękną zbroję, wspaniałego rumaka i potężną armię. Chłopak zaś wracając znów przystanął przy lipie i zostawił tam skarby otrzymane od starca przesiadając się na starą chabetę i przywdziewając stare łachmany. Dołączył też do swych starszych braci wracających z wojny. Władca zaś rozkazał szukać dzielnego rycerza, którego rana przewiązana jest chusteczką księżniczki. Po długich poszukiwaniach sługi trafiły również do braci i natychmiast chcieli zabrać głuptaka przed oblicze monarchy. Ten jednak powiedział, iż musi najpierw do łaźni pójść, bo nie chce iść przed tron jak oberwaniec. Po tych słowach pobiegł do lipy i ponownie wymówił zaklęcie. Przywdział zbroję, dosiadł swego rumaka i ruszył do przemiana spowodowała, że księżniczka nie mogła oderwać oczu od młodzieńca, a władca przyjął go z wielkimi honorami i rozkazał rozpocząć przygotowania do wesela. - portal informacyjno rozrywkowy Warszawa Szukaj Instagram Facebook Youtube Menu W domuPrzepisyInspiracje plastyczneZabawy rozwojoweKsiążkiMultimediaDVD GalapagosW mieścieWydarzeniaWiadomości lokalneKinaTeatryScena muzycznaWycieczkiAtrakcje w PolsceOferty na latoOferty na zimęKsiążkiWszystkie KsiążkiNasze patronatyNowościZapowiedziRankingiTematykaRecenzjeNagrodyWiadomościWywiadyArtykułyDla rodzicaOkiem ekspertaOkiem rodzicaOkiem wideoBajki dźwiękowe, mp3Kolorowanki do drukuZabawy do drukuCzytankiBajki na dobranocGry dla dzieciEdukacjaSudokuCytatySpecjalneNewsletterPodkast Ostry Dyżur LiterackiEkorodziceGry Nasza KsięgarniaKsiążki dla dzieciBoże NarodzenieWielkanocKatalog… Rozrywka Zabawy do druku Warto zobaczyć Łosoś pieczony z ziemniakami Zabierz dziecko na wycieczkę! Smoothie z malinami, borówkami i otrębami Praca w domu z małymi dziećmi. Jak nie zwariować? Krab z muszelki Wachlarz na lato - kolorowy paw Jak sprawdzić autokar przed wyjazdem dziecka na obóz Domowa hodowla kryształków W domuPrzepisyInspiracje plastyczneZabawy rozwojoweKsiążkiMultimediaDVD GalapagosW mieścieWydarzeniaWiadomości lokalneKinaTeatryScena muzycznaWycieczkiAtrakcje w PolsceOferty na latoOferty na zimęKsiążkiWszystkie KsiążkiNasze patronatyNowościZapowiedziRankingiTematykaRecenzjeNagrodyWiadomościWywiadyArtykułyDla rodzicaOkiem ekspertaOkiem rodzicaOkiem wideoBajki dźwiękowe, mp3Kolorowanki do drukuZabawy do drukuCzytankiBajki na dobranocGry dla dzieciEdukacjaSudokuCytatySpecjalneNewsletterPodkast Ostry Dyżur LiterackiEkorodziceGry Nasza KsięgarniaKsiążki dla dzieciBoże NarodzenieWielkanocKatalog

bajka o statku do czytania